Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Piszą do nas Wysłuchana modlitwa Znalazłem pracę
REKLAMA

PostHeaderIcon Znalazłem pracę

Wysłuchana modlitwa

----- Original Message -----
To: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Sent: Friday, June 26, 2009 11:43 PM
Subject: Łaska otrzymana przez pośrednictwo Św. Josemaria Escriva

Witam,

Otrzymałem łaskę przez pośrednictwo Św. Josemaria - dostałem pracę.

Z końcem maja 2009 skończyła mi się czasowa umowa o pracę, a w związku z trudną sytuacją mojego pracodawcy, nie została mi ona przedłużona na dalszy okres (moich kilku kolegów - współpracowników spotkał podobny los). Zostałem bez pracy i choć nie groził mi głód, bo moja żona pracuje, to sytuacja nie rysowała się zbyt ciekawie. Na rynku pracy pustka! Nasze - mojej żony i moje - plany kupna mieszkania legły w gruzach. Wydaje mi się, że taka sytuacja jest szczególnie trudna dla żonatego mężczyzny.

Od jakiegoś czasu codziennie staraliśmy się z żoną modlić o różne łaski przez pośrednictwo Św. Josemaria i oczywiście w zaistniałej sytuacji była też intencja o znalezienie pracy.

Czas płynął a ja coraz gorzej sobie z tym wszystkim radziłem - ze wszystkim to znaczy z ogarnięciem sytuacji. Czas płynął i... zaczął przeciekać mi przez palce. Wiedziałem, że najgorszą rzeczą będzie poddać się, ale czułem że tracę siły. Rano, 17 czerwca postanowiłem, że zacznę odmawiać nowennę Św. Josemaria w intencji pracy. I co się stało...? Przed południem zadzwonił do mnie kolega i zapytał, czy nadal szukam pracy, bo jego pracodawca chce zatrudnić architekta. Dwa dni później pracowałem już na moim nowym stanowisku pracy.

Oczywiście tak jak postanowiłem, zacząłem odprawiać nowennę, ale już nie o znalezienie pracy, a o dobre jej wykonywanie.

Jestem przekonany, że ta praca, to łaska otrzymana przez pośrednictwo Św. Josemaria (potwierdził to jeszcze niesamowity zbieg pewnych okoliczności).

Wiem, że Pan Bóg to nie złota rybka z bajki do spełniania życzeń, ale jak Ojciec daje nam do zrozumienia, że się nami opiekuje.

Leszek N., Warszawa