Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Piszą do nas Wysłuchana modlitwa Dostałem pracę po 9 miesiącach
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon Dostałem pracę po 9 miesiącach

Wysłuchana modlitwa
 
----- Original Message -----
From: Marci
To: < Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. >
Sent: Monday, June 27, 2011 7:50 AM
Subject: dar pracy za wstawiennictwem św. Josemarii

Szczęść Boże

Piszę żeby opowiedzieć o łasce jaka mnie spotkała dzięki modlitwom do św. Josemarii Escrivy.
Mam 30 lat. ostatnie. 9 miesięcy byłem bez pracy. Wcześniej miałem dobrą pracę, na wysokim stanowisku i za bardzo dobre pieniądze, zaoszczędziłem sporo na chude czasy i one mnie dotknęły.
Szukałem pracy wszędzie, wysyłałem dziesiątki "cefałek", chodziłem na rozmowy ale nic. po kilku miesiącach dopadł mnie marazm i zniechęcenie, zwłaszcza że oszczędności się kurczyły,
w domu małe dziecko, a drugie w drodze. Modliłem się cały czas do św. Józefa bo on wcześniej mi pomagał w takich sprawach i zawdzięczałem całą moją karierę-ale nic się nie działo.
Któregoś dnia wpisałem w wyszukiwarkę hasło "nowenna o pracę" - wyskoczyła mi lista, a większość dotyczyła Josemarii Escrivy. o samym Josemarii słyszałem wcześniej, choćby przez epizod z opus dei, ale o nowennie nie. Postanowiłem spróbować.

Po trzech dniach odmawiania nowenny zadzwonił znajomy, że być może uda mu się załatwić mi pracę, ale żebym był cierpliwy. Odmówiłem nowennę do końca i potem jeszcze trzy razy. Przez cały ten czas trwało organizowanie pracy dla mnie i po tym czasie rozpocząłem pracę. Jest ona na niższym stanowisku niż poprzednia i za wiele niższą kasę, ale dziękuję za nią Josemarii. Złożyłem też podczas odmawiania nowennę, że jeżeli się uda znaleźć pracę to wrócę do opus dei - no i byłem już na pierwszym spotkaniu.

Tych 9 miesięcy bez pracy nie uważam też za zmarnowane czy zmarnowane do końca. Czas spędziłem z małą córeczką i z żoną. Zbudowaliśmy niesamowitą więź. we wrześniu urodzi się synek. Wiem, że to był i jest Boży Plan- dopięty do każdego szczegółu, więc nie było się czym martwić.

Pozdrawiam
marcin