Zegar
Człowieka świadomie przeżywa czas. Odmierzając go, panuje nad nim. Obserwacja cyklów natury pozwala dzielić na dni i lata. Księżyc wskazuje na 28 dni podzielne na grupy po siedem, czyli tygodnie. Tak się składa, że jeżeli liczymy na palcach jednej ręki, łącząc kciuk z kolejnym palcem, tam i z powrotem, doliczymy do siedem - w prastarych cywilizacjach tak właśnie liczono. Każdy dzień na podstawie ruchu słońca łatwo podzielić na ćwiartki, a te na trzy równe części - czyli godziny. Mozolnie powstał ujednolicony system odmierzania czasu.
Technika mierzenia czasu stworzyła różne narzędzia. Ze względu na metodę pomiaru można mówić o zegarach słonecznych, wodnych, piaskowych, mechanicznych, elektrycznych i elektronicznych, kwarcowych, atomowych... Obszar zastosowania pozwala dzielić je na zegary użycia codziennego - domowe, budziki, zegarki, wieżowe, dworcowe, itp. W sporcie mamy stopery, zegary szachowe. Wreszcie zegary komputerów, programatory, włączniki. Niemalże każde urządzenie XXI wieku jakoś odmierza czas.
Zegar mechaniczny powstał w klasztorach benedyktyńskich, aby wyznaczać rytm modlitwy. Mnisi nie przewidzieli, że zegar stanie się nie tylko narzędziem do mierzenia upływu godzin, lecz także do kontrolowania i synchronizowania działań ludzi. Szybko wynalazek opuścił mury klasztorne, by wnieść nową i precyzyjną regularność w życie kupców i robotników. Zegar był szczególną „maszyną napędową”, w której źródło siły i sposób jej przekazywania zapewniły równomierny przepływ energii i umożliwiły ciągłość produkcji oraz standaryzację produktu. Zegar wymyślili ludzi, którzy chcieli bardziej poświęcić się Bogu, a ostatecznie stał się narzędziem dla tych, którzy chcą się poświęcić produkcji i akumulacji dóbr. W rezultacie człowiek stał się zakładnikiem czasu, im precyzyjniej potrafi go odmierzyć, tym bardziej odczuwa jego jarzmo. Chronos, bóg czasu mitologii greckiej, staje się Kronosem, bogiem rzymskim pożerającym własne dzieci.
Bóg życia jest jedynym Panem Czasu. Dla człowieka, czas to Boży dar, przestrzeń dana, by wypełnić ją zadaniami miłości. Prawdziwie wykorzystujemy czas, gdy zawsze i wszędzie szukamy chwały Bożej. Taka logika pozwala na to, by harmonijnie łączyć dokładność ze spokojem ducha. Wtedy nawet i pośpiech odnajduje swój sens - „śpieszmy się kochać!”. Z Bogiem, czas staje się błogosławioną przestrzenią.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







