Światło
Po ostatniej niedzieli marca: żyć nie umierać! Mnożą się uśmiechnięte twarze. Takie są efekty przestawienia zegarka i wydłużenia dnia o godzinę. Potem jest już tylko lepiej, codziennie przybywa kilka minut światła. Pewno mało kto zastanawiania się nad samą istotą światło i pyta, dlaczego ono tak wszystkich podnosi na duchu. Jak to jest, że dzięki niemu przyroda odżywa, a człowiekowi robi się lżej?
Z nauki biologii pamiętamy o wpływie światła na życie. O tym, czym jest światło, wiemy z fizyki. Kiedyś uczyliśmy się o elektromagnetycznym promieniowaniu odbieranym przez siatkówkę oka. Również o tym, że każdy człowiek widzi nieco inaczej i o ty, że niektóre zwierzęta mają zakres widzenia większy od ludzkiego. Dlatego można mówić o świetle widzialnym i niewidzialnym. Również jesteśmy w stanie przypomnieć sobie, że optyka, zgodnie z dualizmem korpuskularno-falowym, postrzega światło jednocześnie jako falę elektromagnetyczną i jako strumień cząstek nazywanych fotonami. Dualizm korpuskularno-falowy sprawia, to cecha polegająca na przejawianiu, że w zależności od sytuacji, mamy do czynienia z właściwościami falowymi lub cząstkowymi. Zgodnie z mechaniką kwantową, cała materia charakteryzuje się takim dualizmem, chociaż uwidacznia się on bezpośrednio tylko w bardzo złożonych doświadczeniach.
Rozwój nauk eksperymentalnych pozwoliły człowiekowi zapanować nad światłem. Jednak cała ta wiedza mało dodaje do zwykłego doświadczenia: światło jest piękne i dobre! Zrozumiały więc, że Pismo Święte mówi o nim już w pierwszych zdaniach Księgi Rodzaju. „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód. Wtedy Bóg rzekł: "Niechaj się stanie światłość!" I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności”.
Jezus przestawia się jako światłość świata. Ci, którzy wierzą w Niego, poruszają się w blasku, a nie w ciemnościach. Czasami światło to może ich oślepiać. Wynika to z ograniczoności ludzkiego rozumu, a nie z tego, że wiara jest jakoby ciemnością. Dar światła wiary to największy skarb, jaki człowiek może otrzymać. Logiczną rzeczą jest czuwanie, by tego skarbu nie zatracić ani nie zmarnować. Wiarę się umacnia, gdy staje się ona życiem. Pozwala to na nową wizję świata: wszystko nabiera nadprzyrodzonego sensu. Wtedy tak samo, jak cała przyroda cieszy się światłem, wierzący człowiek cieszy się i pragnie śpiewać o dobroci Pana!
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







