Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Nasze Westerplatte Skarby
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon Skarby

Idziemy, 20-VI-2010

Don Camilo miał przed sobą unikatową kolekcję. Dlatego właśnie był załamany. Od tygodni prosił wszystkich o fanty na loterię. Wierni hojni odpowiedzieli - szczodrze pozbyli się rodzinnych precjozów. Ktoś oddał gipsowego jelenia z drewnianymi rogami. Inny  fioletowego krasnala. Wielu przekazało pacykarskie dzieła, ni to oleje, ni to akwarele. Inni oddali meble o nieokreślonym stylu i przeznaczeniu. Po chwili namysłu proboszcz zdecydował kupić los państwowej loterii i wymodlić cud…

Historyjka Giovannego Guareschiego, autora opowiastki, dobrze się kończy. Don Camilo trafił wygraną i zdobył wspaniały rower na główną nagrodę. Wczesnym niedzielnym porankiem starannie ułożył na ulicy zebrane graty. Akurat przed kościołem stały maszyny drogowców. Potężnym walcem przejechał kilka razy tam i z powrotem po rozłożonych rzeczach. Mieszkańcy wsi, którzy w ukryciu śledzili swego proboszcza, odetchnęli z ulgą. Zostali wyzwolenie z przechodnich fantów prześladujących wieś od pokoleń.

Podobną ulgę możemy odczuć przy okazji przeprowadzki lub generalnych remontów. Również wielką frajdę daje wynajęcie kontenera na śmieci. Można wtedy opróżnić domowe „przydasie” (kiedyś przyda się). Taką operację da się przeprowadzić wykorzystując dłuższą nieobecność „chomikujących” członków rodziny. Na zawsze pozbywamy się pluszowych misiów, kiczowatych pamiątek, reklamówek wypchanych ciuchami, stert pożółkłych czasopism. W miarę pozbywania się odczuwamy, jak poszerza się życiowa przestrzeń …

W XXI wieku bardzo łatwo zagracić serce, które zostaje zniewolone błahostkami. Niby wydaje się, że ono jest wolne, przecież nie pragnie „ani pola, ani niewolnika, ani niewolnicy, ani wołu, ani osła bliźniego” jak tego zabrania dziesiąte przykazanie. Faktycznie jednak horyzont witalny ogranicza się do posiadania lub używania. Nowoczesny sprzęt, dostęp do informacji, łatwe podróżowanie, zbiory mp3, różne pożyteczne pdf, jpg lub DVD i co tam dusza zapragnie, nie są konieczne „tu i teraz”. Łatwo stają się blokadą dla prawdziwych ideałów. Nasze czasy napędzanej konsumpcji wymagają nowej edukacji w oderwaniu i prostocie. Umiarkowanie ma dziś wiele nowych twarzy. Umiar w wydawaniu również, gdy koszty pokrywa firma lub państwo. Umiar w gromadzeniu rzeczy zbędnych, nawet tych gratisowych. Nie tworzeniu sobie potrzeb również wirtualnych: bez serialu nie mogę żyć! Wtedy wyzwolone serce będzie tam gdzie prawdziwy skarb - w Bogu i bliźnim!