Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Nasze Westerplatte OFF
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon OFF

IDZIEMY, 22 VIII 2010

- ¡Amanda ciérrale! W Dystrykcie Federalnym Meksyk zawołanie to od lat kojarzy się z kampanią na rzecz oszczędzania wody. Powstały tam nawet zespoły muzyczne o takiej nazwie. Jest to wezwanie do dziewczyny o imieniu Amanda, aby zakręciła kurek swemu bratu, który przedłuża kąpiel, mycie samochodu lub podlewanie ogrodu. Inna wersja to ¡Juanito apágale! Czyli,  „Jasiu, zgaś mu światło!” gdy ktoś świeci je bez potrzeby. Dostawa wody i prądu dla prawie trzydziestomilionowego miasta jest rzeczą niezmiernie kosztowną. Dlatego w stolicy Meksyku władze robią wszystko, by obniżać ich zużycie.

Od zawsze rodzinna kontrola domowego budżetu wystarczała, by nauczyć dzieci oszczędności. Oszczędność była jednym ze znaków starannego wychowania szczególnie wtedy, gdy praktykowało się ją również w przestrzeni publicznej. Potem przyszedł czas tańszej energii i automatycznych wyłączników, a wrażliwość na zużycie prądu lub wody zaczęła zanikać. Ostatnio wychowanie do ekologii pozytywnie wpływa na powrót do oszczędzania. O wyłączaniu różnych urządzeń warto też pamiętać przy innych okazjach. Za nieodrobioną lekcje z tej dziedziny można słono zapłacić, gdy na przykład źle się odłoży słuchawkę – również w komórce. Wysokie rachunki solidnie wyedukują konsumenta, aby w przyszłości dobrze wiedział, jak się prawidłowo wyłącza jakiś system.

Niestety, w wielu dziedzinach życia ludzie zapominają o konieczności korzystania z przycisku OFF. Z tej przyczyny pojawiły się cywilizacyjne bolączki, dla których trzeba tworzyć nowe nazwy: zakupoholik, internetoholik, seksoholik… Brak woli, aby zaprzestać pewnej czynności, może nawet doprowadzić do kontuzji. Na przykład texting synosynovitis to choroba wynikająca z nadmiarów SMS-ów, ujawniająca się silnym stanem zapalnym kciuka i części dłoni. Gazety pisały o pewnej chorej z Nowej Zelandii. Kiedy spuchła jej prawa ręka nauczyła się pisać SMS-y lewą. Niebawem spuchła jej również lewa dłoń. Lekarz zalecił jej odpoczynek i zamiast pisania – rozmawianie. Prasa nic nie donosiła o tym, czy się wtedy uzależniła od telefonu lub skype’a.

Zamykać komputerowe okienka, skupiać się na jednym zadaniu, szybciej kończyć rozmowy, ograniczać zakupy, nie sprawdzać co leci na innych kanałach … Paradoksalnie lista rzeczy, w których powinniśmy się nauczyć sami ograniczać, jest dziś niemalże bezgraniczna. Częste używanie przycisku OFF pozwoli nam zachować trzeźwości dla spraw prawdziwie wartościowych.

22-VIII-2010.