Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Nasze Westerplatte Niepowtarzalność
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon Niepowtarzalność

Idziemy, 22-5-2011

Grupka osób prowadzi ożywioną rozmowę. Ktoś stara się wytłumaczyć koledze, na czym polega teoria reinkarnacji. Pomimo starań nie znajduje sposobu, by kolega zrozumiał, o co chodzi z tą wędrówką dusz. W końcu, dla wyjaśnienia, sięga do przykładu: „Słuchaj w pierwszym wieku mógłbyś być Neronem. Potem, po śmierci, krokodylem, a potem papugą”. W umyśle kolegi coś w końcu zaświtało: „Rozumiem! To znaczy, że po śmierci mogę być osłem?” „No wiesz… tak, ale nie do końca… Bo nie można powtarzać!”

Dowcipny aspekt historyjki tkwi w tym, że kolega już w obecnym wydaniu sprawiał wrażenie osła i dlatego powtórka nie miałaby żadnego sensu. Abstrahując od nieracjonalności wszelkich teorii o reinkarnacji, teza o niepowtarzalności każdej chwili danej człowiekowi jest jak najbardziej potrzebna w czasach, gdy rzeczywistość jest sprowadzana do wymiaru materialnego. Rzeczy materialne ze swej natury są powtarzalne. Dla człowieka zanurzonego w zmaterializowanym świecie po jednej konsumpcji przychodzi czas na kolejną, po obejrzeniu filmu - oczekiwanie na następny. Powakacyjna tęsknota uspokaja się oczekiwaniem na powtórny wyjazd. Dla wielu życie polega na powtórkach w nieco zmienionych wersjach, jest niczym gra komputerowa rozgrywana na różnych poziomach lub kanał informacyjny przynoszący kolejne newsy nieróżniące się pawie niczym od tych sprzed kilku dni.

Trudno by taki styl życia nie doprowadzał do poczucia pustki, do doświadczania na własnej skórze prawdziwość słów Koheleta: marność nad marnościami ‑ wszystko marność. Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem? Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy. To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie: więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem.

 Miłosierdzie Boże wciąż daje nam kolejne okazje. Faktycznie, są one kolejnymi okazjami - a nie tymi samymi. Skrucha i żal pozwalają na zwiększanie miłości i pójścia w głąb w działaniu. Jednak, jak w przetoczonej historii, „nie można powtarzać”, nie da się nadrobić nic z tego, co zostało stracone. Tylko nawiązywanie kontaktu z Bogiem, szukanie jego obecności, umożliwia człowiekowi utrwalenie każdą chwilę, nadaje jej wieczny sens i pozwala odkrywać to „coś Bożego” w niej zawarte. W ten sposób można wyzwolić się z rutyny materialnego świata. Doświadczać już na ziemi szczęścia, które czeka na nas w Niebie.