Networking
Idziemy, 10-05-09.
Dziś do sukcesu posiadanie dobrego „know-how” jest daleko niewystarczające. Niezbędna jest znajomość konkretnych ludzi, na których życzliwość można liczyć. Tradycyjnie zawierało się to w zdaniu: „Ważne jest nie to, co się wie, ale kogo się zna”. Globalizacja wzmocniła jeszcze bardziej znaczenie sieci powiązań. Kontakty są bogactwem dla poszczególnych osób i dla wspólnych przedsięwzięć. Nie chodzi o jakiś układ mafijno-kumoterski, lecz o całkiem zdrowe i nowoczesne podejście do biznesu lub też do działań non-profit. Ta sieć relacji mniej lub bardziej sformalizowanych to „network”. Zdolność tworzenia, utrzymywania i korzystania z szeroko zakrojonej sieci relacji określa się mianem „umiejętności networkingu”.
Posiadania takich relacji pomaga menedżerowi trzymać rękę na pulsie, jeśli chodzi o najnowsze osiągnięcia w dziedzinach ważnych dla jego biznesu i mieć dostęp do istotnych dla niego informacji. Być poinformowany o nowych możliwościach, trendach lub niebezpieczeństwach. Ma szerszy wachlarz możliwości uzyskiwania koniecznych zasobów i wsparcia. Tworzenie i utrzymywanie tego rodzaju sieci wymaga czasu, gdyż sieć taką buduje się nieformalnie. Potrzebna jest gotowość do dzielenia się informacjami i odpowiadania na pytania ludzi tworzących sieć. Zaangażowania i przemyślanego wysiłku, koniecznych, by utrzymać liczne i żywe kontakty. Symptomy niedostatku w umiejętnościach „networkingu” to nielubienie tworzenia osobistych relacji z ludźmi w kręgu zawodowym. Brak zainteresowania wydarzeniami towarzyskimi. Uważanie spotkań nieformalnych za stratę czasu. W skrócie - bycie outsiderem we własnym środowisku.
Dla większości chrześcijan podążanie za Chrystusem wiąże się z troską o rodzinę. W obecnym świecie nie wystarczy sama wiedza o tym, czym ona powinna być – domowym kościołem, szkołą miłości. Wielość czynników wpływających na zdrowie rodziny sprawiają, że prowadzenie rodziny stało się bardzo „trudnym biznesem”. Wielu mądrych i utalentowanych nie dają sobie w nim rady. Bezpowrotnie minęły czasy, w których było możliwy odciąć się od otoczenia, aby stworzyć dla własnej rodziny oazę zdrowia pośród zepsucia. Warto promować wszelkie rodzaje formalnych lub nieformalnych grup wsparcia dla rodzin: akademie familijne, doskonalenie tatusiów, warsztaty dla teściowej … Tak samo jak biznesmeni poświęcajmy czas na networking na rzecz rodziny. Wprowadzajmy nowoczesne metody, by realizować Boży „know- how” dla rodziny - wiernej i otwartej na życie.
Dziś do sukcesu posiadanie dobrego „know-how” jest daleko niewystarczające. Niezbędna jest znajomość konkretnych ludzi, na których życzliwość można liczyć. Tradycyjnie zawierało się to w zdaniu: „Ważne jest nie to, co się wie, ale kogo się zna”. Globalizacja wzmocniła jeszcze bardziej znaczenie sieci powiązań. Kontakty są bogactwem dla poszczególnych osób i dla wspólnych przedsięwzięć. Nie chodzi o jakiś układ mafijno-kumoterski, lecz o całkiem zdrowe i nowoczesne podejście do biznesu lub też do działań non-profit. Ta sieć relacji mniej lub bardziej sformalizowanych to „network”. Zdolność tworzenia, utrzymywania i korzystania z szeroko zakrojonej sieci relacji określa się mianem „umiejętności networkingu”.
Posiadania takich relacji pomaga menedżerowi trzymać rękę na pulsie, jeśli chodzi o najnowsze osiągnięcia w dziedzinach ważnych dla jego biznesu i mieć dostęp do istotnych dla niego informacji. Być poinformowany o nowych możliwościach, trendach lub niebezpieczeństwach. Ma szerszy wachlarz możliwości uzyskiwania koniecznych zasobów i wsparcia. Tworzenie i utrzymywanie tego rodzaju sieci wymaga czasu, gdyż sieć taką buduje się nieformalnie. Potrzebna jest gotowość do dzielenia się informacjami i odpowiadania na pytania ludzi tworzących sieć. Zaangażowania i przemyślanego wysiłku, koniecznych, by utrzymać liczne i żywe kontakty. Symptomy niedostatku w umiejętnościach „networkingu” to nielubienie tworzenia osobistych relacji z ludźmi w kręgu zawodowym. Brak zainteresowania wydarzeniami towarzyskimi. Uważanie spotkań nieformalnych za stratę czasu. W skrócie - bycie outsiderem we własnym środowisku.
Dla większości chrześcijan podążanie za Chrystusem wiąże się z troską o rodzinę. W obecnym świecie nie wystarczy sama wiedza o tym, czym ona powinna być – domowym kościołem, szkołą miłości. Wielość czynników wpływających na zdrowie rodziny sprawiają, że prowadzenie rodziny stało się bardzo „trudnym biznesem”. Wielu mądrych i utalentowanych nie dają sobie w nim rady. Bezpowrotnie minęły czasy, w których było możliwy odciąć się od otoczenia, aby stworzyć dla własnej rodziny oazę zdrowia pośród zepsucia. Warto promować wszelkie rodzaje formalnych lub nieformalnych grup wsparcia dla rodzin: akademie familijne, doskonalenie tatusiów, warsztaty dla teściowej … Tak samo jak biznesmeni poświęcajmy czas na networking na rzecz rodziny. Wprowadzajmy nowoczesne metody, by realizować Boży „know- how” dla rodziny - wiernej i otwartej na życie.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







