Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Nasze Westerplatte Naprawki
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon Naprawki

Idziemy, 18 VII 2010

Jeśli coś się nie zepsuło, błagam, nie naprawiaj! - powtarzamy, gdy ktoś mający techniczne zapędy po raz kolejny zmienił nam konfigurację komputera, wprowadził wątpliwe udoskonalenie lub „tymczasowo” rozebrał sprzęt, twierdząc, że akurat brakuje mu pewnej części, którą rychło znajdzie na Allegro… Wieczni udoskonalacze nie przyjmują naszych pretensji i żali. Twierdzą, że dzięki nim dokonuje się postęp. Człowiek z natury nie zadawala się tym, co już funkcjonuje - człowiek pragnienie ulepszać swoje otoczenie.

W dziedzinach technicznych można jednak mówić o osiągnięciach ostatecznych. Przy założeniu konkretnych celów i określonych środkach do dyspozycji pewne rozwiązania nie dają się już udoskonalić. Młotka lub śrubokrętu nie sposób ulepszyć.

Inaczej dzieje się ze sprawami społecznymi. Choćbyśmy się bardzo starali, raju na ziemi nie wybudujemy. Zawsze konieczne będą „naprawki” narzędzi pomagających człowiekowi lepiej żyć. Nie oznacza to, że powinna być wieczna reforma, ciągłe burzenie ustalonego porządku. Chociaż tak twierdzą niektórzy, wychodząc z przekonania, że każda zmiana zawsze jest na lepsze. Kiedyś swoim rewolucyjnym impetem burzyli porządek w relacjach ekonomicznych, dziś w zasadach moralności proponują alternatywny model rodziny, rozwiązłość obyczajów itp.

Również rozbudowywanie prawa nie zapewni automatycznie poprawy. Samy paragrafy nie mają mocy zbawczej. Faktem jest, że ulepszanie życia społecznego wiąże się ze sprawiedliwością. Ona to nakazuje, dawać drugiemu to, co jest jego i co powinien otrzymać z tego powodu, że istnieje i działa. Nie można drugiemu dać czegoś od siebie, jeżeli mu się nie da w pierwszym rzędzie tego, co mu się sprawiedliwie należy.

Trzeba też wysoko cenić dobro wspólne. Jest to dobro poszczególnych osób, rodzin oraz grup pośrednich, tworzących wspólnotę społeczną. Tym bardziej skutecznie kochamy bliźniego, im bardziej angażujemy się na rzecz dobra wspólnego, odpowiadającego również rzeczywistym potrzebom drugiego człowieka.

Tendencje egoistyczne psują życie społeczne. Zaślepiają w rozpoznawaniu granic własnych praw i prowadzą do lekceważenia obowiązków wobec innych. Tym, co trzeba stale udoskonalać jest wnętrze każdego człowieka - tak, aby mu się chciało szukać sprawiedliwości i aby szczerze pragnął dobra wspólnego. Dla każdego człowieka szczególnym polem do „majsterkowania” jest jego własne serce. Tam nikt nic nie naprawi bez jego współpracy.