Nakład
Tekst zapisany na glinianych tabliczkach miał mocną pozycję. Trwałość i niezawodność. A jednak lżejsze formy całkowicie go wyparły. Papirus był tani i dostępny. Zapis na skórach wzbudzał podziw swą dostojnością. A dziś już nikt nie zapisuje swoje myśli na pergaminie... Pewno taki sam los czeka papierową książkę. Argumenty z gatunku, że radio nie zastąpiło gazety, a telewizja - kina, wcale nie dowodzą, że technika drukowania na papierze musi przetrwać. Chodzi o zmianę nośnika tekstu do lektury, a nie o fakt, że długi tekst zapisany zawsze będzie obecny jako wyraz ludzkiej kultury. Papier jako nośnik takiego tekstu przewartościowuje się, gdy odważnie podejmie się sprawę miliardów ton makulatury produkowanych na świecie każdego dnia. Czy ma sens tyle nakładu na transport, magazynowanie, przekształcanie, aby przekazywać informacje, które można udostępnić taniej i szybciej przez internet?
Zmiany nośnika „długiego tekstu pisanego” powoduje rewolucję wokół samego tekstu. Jak ustalić oryginalny tekst i różne kolejne jego mutacje? Jak autorzy będą bronić swoich praw? Te i podobne argumenty można usłyszeć w obronie książki drukowanej. Przemysł elektroniczny rządzi się jednak swoimi prawami. Gdy rynek telefonii komórkowej się nasyci, trzeba będzie znaleźć nowy towar dla miliarda użytkowników. Co powstrzyma przed masową produkcją czytników? Trudno pomyśleć, że wydawnictwa, autorzy, nawyki i gusty czytelników…
Wyznacznikiem sukcesu konkretnej książki przez lata był jej nakład. Jednak w okresie PRL-u wysokie nakłady niekoniecznie oznaczały, że książka była czytana. Natomiast, w dobie marketingu nakłady są często wynikiem kampanii i koniunktury. Dla odmiany ostatnio pojawiły się książki niskonakładowe. Drukarnie mogą dostarczyć tanią książkę w kilku egzemplarzach. Pozwala to na spersonalizowanie tekstu. Kupuje się np. bajeczkę dla synka. Wpisuje się w imiona osób z rodziny, składa się zamówienie, po kilku dniach można otrzymać bajkę, w której bohaterami w roli głównej to tatuś i teściowa…
Pismo Święte przeszło przez wiele nośników: gliniane tabliczki, papirus, pergamin. Nie jest ono zwykłym tekstem, lecz żywym Słowem Boży. Nie nośnik jest ważny, ale odpowiedni „czytnik” – wtedy staje się słowem żywym. Pod działaniem Ducha Świętego zostało napisane i tylko pod jego działaniem prawidłowo może być odczytywane. Wtedy staje się „tekstem spersonalizowanym”. Nośniki się zmieniają - Słowo twa.
14-06-09
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







