LLL
Przestań kombinować, ucz się! - powtarzają rodzice, widząc, jak dzieci robią wszystko, byleby nie siedzieć nad książkami. Dziś oferta „działań zastępczych” jest imponująca. Od wolontariatu w celu pomocy dla dalekiego kraju po bezsensownego flashmoba (sztucznego tłumu zwołanego przez SMS-y), od paplaniny na gadu-gadu do obsesyjnego poprawiania własnego profilu na facebooku. A szkoda, bo młody umysł jest szczególnie chłonny. Z wiekiem następuje blokada dostępu do szarych komórek. Niestety, młodego człowieka wszystko mocno przyciąga. Dawniej rodzicom było łatwiej ukierunkować życie swego potomstwa: dziadek był bednarzem, ojciec był bednarzem, syn z mlekiem matki ssał umiejętności wyrabiania beczek. Dzisiejsza mnogość zawodowych ścieżek daje realne możliwości, ale również niesie ryzyko pogubienia się w labiryncie błędnych wyborów.
Na szczęście możliwości dokształcania się w wieku dojrzałym są coraz większe. Ostatnio stawia się na kapitał ludzki. W tym celu powstały programy LLL - Lifelong Learning, uczenie się przez całe życie. Stymulują one rozwój poprzez stałą edukację i promocję nauki. W opisach takich programów często znajdujemy pojęcia takie jak „e-learning”, „transfer know-how’u”, interdyscyplinarność, „mobility”, wirtualni studenci. Chociaż o tym się nie mówi wprost, od uczestników wymaga się pokory, by przyznać się do własnych braków; samodyscypliny, by podejmować trud zdobywania wiedzy; solidarności, by dzielić doświadczeniem z innymi. Nowoczesne opakowanie zawierające starą mądrość. Człowiek wciąż musi się uczyć, zmieniają się sposoby nauki.
W życiu duchowym również trzeba pogłębiać formację religijną. W tym celu pojawiają się nowe dokumenty, organizuje się sympozja. Stosowane sposoby też są coraz bardziej nowoczesne: jest transfer know-how’ między wspólnotami, są spotkania interdyscyplinarne, są możliwości e-learningu, jest sporo - czasami za dużo - mobility. W korzystaniu z środków formacji duchowej nie chodzi o konsumowaniu kolejnych kościelnych „eventów” lub zaspokajanie ciekawości co do nowinek z klerykalnego światka. Formacja to odkrywanie nowych sposobów, by być z Bogiem, to świeże pomysły, aby służyć bliźniemu i czynić miłosierdzie, to odnajdywanie właściwego języka dla osobistego apostolstwa. Rozum odkrywa światło i porusza serce. Doktryna ta sama, nowe są formy wdrażania jej w życie. Wydobywać ze skarbca nauki Kościoła „rzeczy nowe i stare” dla dobra własnego i innych.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







