Komunikacja
Idziemy, 6-XI-2011
Nowa Ewangelizacja może się posłużyć wnioskami z zakresu badań o komunikacji instytucjonalnej. Nauki te, jeśli chodzi o treści przekazu, wskazują na trzy elementy.Po pierwsze, przekaz powinien być pozytywny. Owszem, odbiorca zapamięta protesty i krytyki, ale szczególnie przyjmie propozycje. Nauka Kościoła to nie zbiór zakazów, lecz przestrzeń dla rozkwitu wolności. Chrześcijaństwo to wielkie TAK dla życia, pokoju, rozwoju, solidarności.
Po drugie, przekaz musi być ciekawy dla odbiorcy, a nie tylko dla nadawcy. Warto włożyć wysiłek, aby dogłębnie zrozumiał on pytania, zanim zacznie dawać odpowiedzi. Inaczej przekaz jest skierowany do siebie samego, a to nie buduje dialogu.
Po trzecie, trzeba pamiętać, że komunikacja to nie tyle to, co nadawca mówi, ale to, co odbiorca rozumie. Potrzebny jest stały wysiłek, by mówić w sposób dla odbiorcy zrozumiały! Nie tworzyć bariery niezrozumienia, która nie pozwoli iść dalej.
Co do samej osoby przekazującej również można sformułować trzy zasady: 1. Wiarygodność. Na nią trzeba zasłużyć. W przestrzeni publicznej to dziennikarze tworzą wiarygodność, trzeba więc ich zdobyć dla sprawy. Debata powinna być spokojna i pokorna. 2. Empatia. Świat jest pełen zranionych serc i zagubionych umysłów. Empatia nie oznacza rezygnacji z własnych poglądów, lecz próbę zrozumienia bliźniego. 3. Szacunek. Jasność nie jest sprzeczna z klasą i kulturą.
Co do samego sposobu komunikacji można podać również trzy punkty: 1. Profesjonalizm. Przestrzeń publiczna ma własny język. Nowa ewangelizacja dokona się od wewnątrz świata. To parlamentarzyści, biznesmeni, dziennikarze, profesorowie, reżyserzy będą w stanie wprowadzić Dobra Nowinę we własnym środowisku. Nie można oczekiwać, że cały ciężar jej realizacji będzie spoczywał na hierarchii. 2. Przekrojowość. Gdy wartości dotyczą spraw społeczno-politycznych, trudno je wprowadzić, jeśli łączy się je z jedną tylko grupą społeczną. 3. Stopniowość. Proces sekularyzacji trwa od ponad wieku, by więc odwrócić taką tendencję, potrzeba wiele czasu i wytrwałości.
Do tych dziewięciu punktów można dodać dziesiąty: typową dla chrześcijaństwa caritas. Kościół rozwinął się w Imperium Rzymskim, bo tworzył przyjazne wspólnoty, gdzie była troska o dzieci, biednych, starych, chorych. A to w ówczesnym brutalnym świecie niezmiernie przyciągało. Miłość jest treścią i stylem komunikowania wiary. Miłość nadaje przekazowi pozytywne znaczenie, udziela wiarygodności, buduje empatię. Daje cierpliwość w działaniu. Miłość sprawia, że ewangelizacja rzeczywiście staje się nowa.
Po drugie, przekaz musi być ciekawy dla odbiorcy, a nie tylko dla nadawcy. Warto włożyć wysiłek, aby dogłębnie zrozumiał on pytania, zanim zacznie dawać odpowiedzi. Inaczej przekaz jest skierowany do siebie samego, a to nie buduje dialogu.
Po trzecie, trzeba pamiętać, że komunikacja to nie tyle to, co nadawca mówi, ale to, co odbiorca rozumie. Potrzebny jest stały wysiłek, by mówić w sposób dla odbiorcy zrozumiały! Nie tworzyć bariery niezrozumienia, która nie pozwoli iść dalej.
Co do samej osoby przekazującej również można sformułować trzy zasady: 1. Wiarygodność. Na nią trzeba zasłużyć. W przestrzeni publicznej to dziennikarze tworzą wiarygodność, trzeba więc ich zdobyć dla sprawy. Debata powinna być spokojna i pokorna. 2. Empatia. Świat jest pełen zranionych serc i zagubionych umysłów. Empatia nie oznacza rezygnacji z własnych poglądów, lecz próbę zrozumienia bliźniego. 3. Szacunek. Jasność nie jest sprzeczna z klasą i kulturą.
Co do samego sposobu komunikacji można podać również trzy punkty: 1. Profesjonalizm. Przestrzeń publiczna ma własny język. Nowa ewangelizacja dokona się od wewnątrz świata. To parlamentarzyści, biznesmeni, dziennikarze, profesorowie, reżyserzy będą w stanie wprowadzić Dobra Nowinę we własnym środowisku. Nie można oczekiwać, że cały ciężar jej realizacji będzie spoczywał na hierarchii. 2. Przekrojowość. Gdy wartości dotyczą spraw społeczno-politycznych, trudno je wprowadzić, jeśli łączy się je z jedną tylko grupą społeczną. 3. Stopniowość. Proces sekularyzacji trwa od ponad wieku, by więc odwrócić taką tendencję, potrzeba wiele czasu i wytrwałości.
Do tych dziewięciu punktów można dodać dziesiąty: typową dla chrześcijaństwa caritas. Kościół rozwinął się w Imperium Rzymskim, bo tworzył przyjazne wspólnoty, gdzie była troska o dzieci, biednych, starych, chorych. A to w ówczesnym brutalnym świecie niezmiernie przyciągało. Miłość jest treścią i stylem komunikowania wiary. Miłość nadaje przekazowi pozytywne znaczenie, udziela wiarygodności, buduje empatię. Daje cierpliwość w działaniu. Miłość sprawia, że ewangelizacja rzeczywiście staje się nowa.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







