Koherencja
Idziemy, 24-VII-2011
Na ziemi nie ma rzeczy wiecznych: wszystko może się rozpaść. Takie samo prawo rządzi w zbiorach ludzi. Rodzina, klub sportowy lub firma bez jedności nie przetrwają próby czasu. Problem w tym, że instytucja może obumierać, a zewnętrznie zachowywać pozory zdrowia. Ta wewnętrzna spójność w naukach zarządzania określana jest jako koherencja przedsięwzięcia.
Badania wskazują, że firmy powinny koncentrować się na tym, co potrafią robić najlepiej. Ich pozycja na rynku też powinna wynikać z wyróżniających ich wewnętrznych zdolności. W takich firmach każda decyzja operacyjna jest nakierowana na to, co firma potrafi robić lepiej niż konkurenci. Zaleca się, by firmy w pierwszej kolejności analizowały, w czym są naprawdę dobre i próbowały dostroić do tych zdolności swoje przedsięwzięcia i projekty. Z czasem rynek premiuje taki sposób działania ponadprzeciętnymi zyskami.
Trzeba unikać pokusy szukania wzrostu wypracowanego na działalności innej od podstawowej i wchodzenie na rzekomo przyległe rynki. Często nie mają z przyległością nic wspólnego. Może to okazać się odkrywaniem błękitnych oceanów, po których nie da się żeglować. Opracowane strategie zachęcają do szukania tego, w czym firma jest naprawdę dobra, i rozwijania tych zdolności. Potem przychodzi czas zestrojenia unikatowego zestawu zdolności z odpowiednimi szansami rynku. Chodzi o to, by każda decyzja i każda transakcja, każdy wybór stały się okazją do zbliżania się do celu. Zamiast od niego oddalać.
Kościół różni się zasadniczo od biznesu. Pewne analogie jednak są dozwolone. W nauczaniu Jezusa troska o koherencję działań wspólnoty uczniów jest niezwykle radykalna. Sól powinna na pierwszym miejscu zachować swój smak, latorośl trwać w jedności ze szczepem - by wymienić niektóre wezwania do spójności. Również co do celów działań: „Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a wszystko inne będzie wam dodane".
We wspólnotach kościelnych pokusa rozpraszania się jest mocna: magia wielkich liczb, organizowanie głośnych, medialnych akcji, instytucjonalne angażowanie się w politykę lub biznesy. Koherencja Kościoła instytucjonalnego polega na tym, by każda decyzja operacyjna, każdy wybór przybliżał do celu, zamiast od niego oddalać. Cel Kościoła jest nadprzyrodzony: świętość ludu Bożego. Co nie służy temu celowi, rozprasza. Zysk na takich polach jest tylko pozorny. Nie ma sensu marnotrawić energii na sprawy obce królestwu Bożemu.
Na ziemi nie ma rzeczy wiecznych: wszystko może się rozpaść. Takie samo prawo rządzi w zbiorach ludzi. Rodzina, klub sportowy lub firma bez jedności nie przetrwają próby czasu. Problem w tym, że instytucja może obumierać, a zewnętrznie zachowywać pozory zdrowia. Ta wewnętrzna spójność w naukach zarządzania określana jest jako koherencja przedsięwzięcia.
Badania wskazują, że firmy powinny koncentrować się na tym, co potrafią robić najlepiej. Ich pozycja na rynku też powinna wynikać z wyróżniających ich wewnętrznych zdolności. W takich firmach każda decyzja operacyjna jest nakierowana na to, co firma potrafi robić lepiej niż konkurenci. Zaleca się, by firmy w pierwszej kolejności analizowały, w czym są naprawdę dobre i próbowały dostroić do tych zdolności swoje przedsięwzięcia i projekty. Z czasem rynek premiuje taki sposób działania ponadprzeciętnymi zyskami.
Trzeba unikać pokusy szukania wzrostu wypracowanego na działalności innej od podstawowej i wchodzenie na rzekomo przyległe rynki. Często nie mają z przyległością nic wspólnego. Może to okazać się odkrywaniem błękitnych oceanów, po których nie da się żeglować. Opracowane strategie zachęcają do szukania tego, w czym firma jest naprawdę dobra, i rozwijania tych zdolności. Potem przychodzi czas zestrojenia unikatowego zestawu zdolności z odpowiednimi szansami rynku. Chodzi o to, by każda decyzja i każda transakcja, każdy wybór stały się okazją do zbliżania się do celu. Zamiast od niego oddalać.
Kościół różni się zasadniczo od biznesu. Pewne analogie jednak są dozwolone. W nauczaniu Jezusa troska o koherencję działań wspólnoty uczniów jest niezwykle radykalna. Sól powinna na pierwszym miejscu zachować swój smak, latorośl trwać w jedności ze szczepem - by wymienić niektóre wezwania do spójności. Również co do celów działań: „Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a wszystko inne będzie wam dodane".
We wspólnotach kościelnych pokusa rozpraszania się jest mocna: magia wielkich liczb, organizowanie głośnych, medialnych akcji, instytucjonalne angażowanie się w politykę lub biznesy. Koherencja Kościoła instytucjonalnego polega na tym, by każda decyzja operacyjna, każdy wybór przybliżał do celu, zamiast od niego oddalać. Cel Kościoła jest nadprzyrodzony: świętość ludu Bożego. Co nie służy temu celowi, rozprasza. Zysk na takich polach jest tylko pozorny. Nie ma sensu marnotrawić energii na sprawy obce królestwu Bożemu.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







