Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Nasze Westerplatte Kibic
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon Kibic

Idziemy, 12-6-2011
Dzieje Apostolskie dokładnie opisują śmierć Szczepana: „Pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga". W starej książce z przykładami do katechezy padało pytanie: Dlaczego Szczepan widział Jezusa stojącego po prawicy Boga, skoro w Credo wyraźnie jest mowa o tym, że siedzi, a nie stoi po prawicy Boga Ojca? Odpowiedź nieco zaskakuje: Bo tak jak na stadionach, gdy jest dobra akcja, widownia zrywa się na nogi, tak samo Pan Jezus powstał z tronu, by kibicować swojemu pierwszemu świadkowi.
Ciekawe, że wielki teolog św. Tomasz z Akwinu zadawał takie samo pytanie. Jego odpowiedź, choć bardziej naukowa, w ostateczności jest dość podobna do odpowiedzi podanej przez prosty podręcznik do katechezy. Obraz Jezusa siedzącego po prawicy Ojca zaznacza godność Syna i jego współudział z Ojcem w władzy. Pozycja stojąca określa relację Jezusa wobec Szczepana. Podkreśla zaangażowanie i za-
chętę nauczyciela wobec ucznia. W taki sposób zostało zobrazowane dodawanie otuchy uczniowi.
Idąc tym tropem można powiedzieć, że Kościół tryumfujący, Kościół świętych kibicuje Kościołowi pielgrzymującemu. Taki klucz interpretacyjny pozwala na oryginalne odczytywanie sztuki sakralnej. Można na przykład wyobrażać sobie, że wszyscy święci umieszczeni na kolumnadzie Ber-niniego i na fasadzie bazyliki św. Piotra w Rzymie aktywnie kibicują tłumowi zebranym na placu. Albo że szeregi świętych z kopuł kościołów zagrzewają do walki wiernych, którzy na arenie świata jeszcze nie zapewnili sobie awansu do ligi niebieskiej.
Nie ma wątpliwości, że święci to idealni kibice. Nie można ich dzielić na ultrasów czy chuliganów. Oni naprawdę mają coś do powiedzenia. Sami kiedyś byli na murawie świata i zdobyli „niewiędnący wieniec chwały". Nie można im zarzucić braku zainteresowania aktywnym dopingiem. Święci nie mają wad tak zwanych ultrasów. Jak wiadomo, ci mocno się angażują w rozmaite akcje, dbają o wizerunek klubu i bronią interesów kibiców. Niestety, często popadają w konflikt z działaczami sportowymi lub służbami porządkowymi.
Nauka o świętych obcowaniu zapewnia nas, że kibicowanie świętych ma realny wpływ na naszą grę. Z nich nie tylko możemy brać przykład, ale również są oni skutecznymi pośrednikami przed Bożym Sędzią. Jedność z nimi daje nam mocne poczucie wspólnoty. A do tego zdobyty puchar jest... na zawsze!