Kibic
Idziemy, 12-6-2011
Dzieje Apostolskie dokładnie opisują śmierć Szczepana: „Pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga". W starej książce z przykładami do katechezy padało pytanie: Dlaczego Szczepan widział Jezusa stojącego po prawicy Boga, skoro w Credo wyraźnie jest mowa o tym, że siedzi, a nie stoi po prawicy Boga Ojca? Odpowiedź nieco zaskakuje: Bo tak jak na stadionach, gdy jest dobra akcja, widownia zrywa się na nogi, tak samo Pan Jezus powstał z tronu, by kibicować swojemu pierwszemu świadkowi.
Ciekawe, że wielki teolog św. Tomasz z Akwinu zadawał takie samo pytanie. Jego odpowiedź, choć bardziej naukowa, w ostateczności jest dość podobna do odpowiedzi podanej przez prosty podręcznik do katechezy. Obraz Jezusa siedzącego po prawicy Ojca zaznacza godność Syna i jego współudział z Ojcem w władzy. Pozycja stojąca określa relację Jezusa wobec Szczepana. Podkreśla zaangażowanie i za-
chętę nauczyciela wobec ucznia. W taki sposób zostało zobrazowane dodawanie otuchy uczniowi.
Idąc tym tropem można powiedzieć, że Kościół tryumfujący, Kościół świętych kibicuje Kościołowi pielgrzymującemu. Taki klucz interpretacyjny pozwala na oryginalne odczytywanie sztuki sakralnej. Można na przykład wyobrażać sobie, że wszyscy święci umieszczeni na kolumnadzie Ber-niniego i na fasadzie bazyliki św. Piotra w Rzymie aktywnie kibicują tłumowi zebranym na placu. Albo że szeregi świętych z kopuł kościołów zagrzewają do walki wiernych, którzy na arenie świata jeszcze nie zapewnili sobie awansu do ligi niebieskiej.
Nie ma wątpliwości, że święci to idealni kibice. Nie można ich dzielić na ultrasów czy chuliganów. Oni naprawdę mają coś do powiedzenia. Sami kiedyś byli na murawie świata i zdobyli „niewiędnący wieniec chwały". Nie można im zarzucić braku zainteresowania aktywnym dopingiem. Święci nie mają wad tak zwanych ultrasów. Jak wiadomo, ci mocno się angażują w rozmaite akcje, dbają o wizerunek klubu i bronią interesów kibiców. Niestety, często popadają w konflikt z działaczami sportowymi lub służbami porządkowymi.
Nauka o świętych obcowaniu zapewnia nas, że kibicowanie świętych ma realny wpływ na naszą grę. Z nich nie tylko możemy brać przykład, ale również są oni skutecznymi pośrednikami przed Bożym Sędzią. Jedność z nimi daje nam mocne poczucie wspólnoty. A do tego zdobyty puchar jest... na zawsze!
Dzieje Apostolskie dokładnie opisują śmierć Szczepana: „Pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga". W starej książce z przykładami do katechezy padało pytanie: Dlaczego Szczepan widział Jezusa stojącego po prawicy Boga, skoro w Credo wyraźnie jest mowa o tym, że siedzi, a nie stoi po prawicy Boga Ojca? Odpowiedź nieco zaskakuje: Bo tak jak na stadionach, gdy jest dobra akcja, widownia zrywa się na nogi, tak samo Pan Jezus powstał z tronu, by kibicować swojemu pierwszemu świadkowi.
Ciekawe, że wielki teolog św. Tomasz z Akwinu zadawał takie samo pytanie. Jego odpowiedź, choć bardziej naukowa, w ostateczności jest dość podobna do odpowiedzi podanej przez prosty podręcznik do katechezy. Obraz Jezusa siedzącego po prawicy Ojca zaznacza godność Syna i jego współudział z Ojcem w władzy. Pozycja stojąca określa relację Jezusa wobec Szczepana. Podkreśla zaangażowanie i za-
chętę nauczyciela wobec ucznia. W taki sposób zostało zobrazowane dodawanie otuchy uczniowi.
Idąc tym tropem można powiedzieć, że Kościół tryumfujący, Kościół świętych kibicuje Kościołowi pielgrzymującemu. Taki klucz interpretacyjny pozwala na oryginalne odczytywanie sztuki sakralnej. Można na przykład wyobrażać sobie, że wszyscy święci umieszczeni na kolumnadzie Ber-niniego i na fasadzie bazyliki św. Piotra w Rzymie aktywnie kibicują tłumowi zebranym na placu. Albo że szeregi świętych z kopuł kościołów zagrzewają do walki wiernych, którzy na arenie świata jeszcze nie zapewnili sobie awansu do ligi niebieskiej.
Nie ma wątpliwości, że święci to idealni kibice. Nie można ich dzielić na ultrasów czy chuliganów. Oni naprawdę mają coś do powiedzenia. Sami kiedyś byli na murawie świata i zdobyli „niewiędnący wieniec chwały". Nie można im zarzucić braku zainteresowania aktywnym dopingiem. Święci nie mają wad tak zwanych ultrasów. Jak wiadomo, ci mocno się angażują w rozmaite akcje, dbają o wizerunek klubu i bronią interesów kibiców. Niestety, często popadają w konflikt z działaczami sportowymi lub służbami porządkowymi.
Nauka o świętych obcowaniu zapewnia nas, że kibicowanie świętych ma realny wpływ na naszą grę. Z nich nie tylko możemy brać przykład, ale również są oni skutecznymi pośrednikami przed Bożym Sędzią. Jedność z nimi daje nam mocne poczucie wspólnoty. A do tego zdobyty puchar jest... na zawsze!
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







