Kąkol
Asteriks jest niepozornym Gallem. Ma blond włosy i wąsy, czerwone spodnie, brązowe buty, czarną koszulę przepasaną pasem, a na głowie hełm z dwoma niewielkimi, białymi skrzydełkami. Zawsze nosi przy sobie manierkę z magicznym napojem przyrządzanym przez druida Panoramiksa. Napój ten daje niezwykłą moc. Juliusz Cezar od lat szuka sposobów na pokonanie tej garstki dzielnych Galów broniących jedynego skrawka ziemi opierającego się rzymskim legionom. Doradcy zwracają uwagę na to, że siła Gallów bardziej niż w magicznym napoju tkwi w ich jedności. Idąc za ich głosem, Juliusz Cezar wysyła do opornej wioski Tuliusza Destrukcjusza, nazywany też Tulkiem Intrygantem.
Komiks opisujący przygody Destrukcjusza w języku polskim nosi tytuł „Niezgoda” w oryginale „La zizanie” ma szersze znaczenie - kąkol, chwast. Siewca niezgody dorobił się bogatego CV, jest wybitny w swoim fachu. Szczytowe osiągnięcie, to gdy został skazany na pożarcie przez lwy. Wyszedł bez szwanku, gdyż lwy pożarły się nawzajem. Tuliusz jest przedstawiony jako ohydna kreatura, ale za to bardzo skuteczna w działaniu. Gdzie się tylko pojawi rozrzuca kości niezgody i wszystko wokół zielenieje ze złości. Pojawia się u Gallów, ofiarowując cenny prezent dla najważniejszego mężczyzny z wioski… oczywiście zaczynają się kłótnie komu taki tytuł się należy. Potem, żony wojowników zarażają się niezgodą i tak dalej. Asteriks pokonuje Tuliusza jego własną bronią. Sieje wśród Rzymian podejrzenie, że tak naprawdę Tuliusz trzyma z Gallami, i że nie mogą mu ufać, gdyż prowadzi podwójną grę. W końcu legioniści wyczerpani kłótniami odsyłają Tuliusza do Rzymu z oskarżeniem o zdradę stanu. Na zakończenie komiksu czytamy „Ale nie smućmy się zanadto losem siewcy zamętu. Intrygantus zawsze sobie poradzi i na galerze, którą płynie do Rzymu, tez nie czuje się osamotniony. Obmowa, zazdrość i oszczerstwo towarzyszą mu dzielnie”.
Dziś niemal wszędzie intryganci i manipulatorze robią karierę. Wynika to z faktu, że środowiska są zarażone aż do śpiku logiką skuteczności. Prawda i dobro są bezbronne wobec takiego porządku. Dlaczego nie oszukiwać, nie manipulować ludźmi, jeżeli takie działania są skuteczne i nikt nie będzie w stanie im się oprzeć? Przyjaciele Asteriksa potrafili sobie poradzić z intrygantem, gdyż ich relacje były oparte na ludzkiej serdeczności i zdrowych uczuciach. Punktem wyjścia nie może być skuteczność, ale Miłość i prawda – Caritas in veritate.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







