Implant
Idziemy, 10-VII-2011
Wydarzyło się podczas długiego lotu. Pracownicy korporacji nadrabiali zaległości. Pewien Japończyk odbiera telefon. Zaskakuje to, że nie trzyma w ręce aparatu, lecz mówi do palca wskazującego, a do ucha przybliża kciuk. Kończy rozmowę, przyciskając palcem środek dłoni. Scena powtarza się kilka razy. Towarzysz lotu obserwuje go uważnie. Początkowo wątpi w jego poczytalność. Wreszcie się przełamuje i pyta: „Jak pan rozmawia?" „Proste, to najwyższa technologia japońska. Mam wszczepiony do palców mikrofon i odbiornik. Klawiatura jest pod skórą dłoni."
Po jakimś czasie Japończyk zaczyna stroić dziwne miny, jakby przerażony otwiera kilka razy usta. Towarzysz lotu myśli, że ten się dławi i pyta zmartwiony, czy dobrze się czuje. „Nie ma sprawy, to tylko faks!"
Temat łączenia maszyny z człowiekiem już dawno pojawił się w filmach typu „Terminator" lub „Matrix". To, co wtedy wydawało się czystą fikcją, staje się możliwe. Dziś udaje się przywracać pamięć za pomocą układu zastępującego połączenia między neuronami w strukturze
mózgu. Rozwija się też technika implantów pozwalających sterować protezami za pomocą myśli. Czujnik rejestruje aktywność grup neuronów i tłumaczy je na zamiary pacjenta. Po ich interpretacji i digitalizacji są wysyłane przez skórę dalej do sterownika protezy. Technologie te jeszcze raczkują, ale można się spodziewać wiele sukcesów w niedalekiej przyszłości.
Pomimo postępu człowiek nie jest w stanie złożyć żywego robota. Wciąż pozostaje przepaść pomiędzy martwym tworem a żywą istotą. Jeszcze większy skok jakościowy obserwujemy pomiędzy komputerem a człowiekiem. Jego mózg pracuje według pewnych schematów dających się zbadać technicznie. Jednak dusza ludzka wykonuje operacje w obszarach niematerialnych. Prawda, piękno lub miłość nie da się zredukować do szeregu cyfrowego.
Od Kartezjusza następuje w filozofii rozłam pomiędzy duchem i materią. Wielu filozofów starało się wyjaśnić, gdzie i jak łączy się działanie duszy i ciała. Wiele teorii, szczególnie te sprowadzające ciało do doskonałej maszyny sterowanej przez duszę, jest daleko niewystarczających.
Wbrew oczekiwaniom ateistów, sukcesy nauk technicznych w żaden sposób nie prowadzą do negacji duchowego wymiaru człowieka. Postęp techniczny wciąż stawia coraz ciekawsze pytania co do natury człowieka i jego zdolności działania. Tylko on potrafi takie rzeczy wymyślać, nadawać im znaczenie i stawiać metafizyczne pytania.
Wydarzyło się podczas długiego lotu. Pracownicy korporacji nadrabiali zaległości. Pewien Japończyk odbiera telefon. Zaskakuje to, że nie trzyma w ręce aparatu, lecz mówi do palca wskazującego, a do ucha przybliża kciuk. Kończy rozmowę, przyciskając palcem środek dłoni. Scena powtarza się kilka razy. Towarzysz lotu obserwuje go uważnie. Początkowo wątpi w jego poczytalność. Wreszcie się przełamuje i pyta: „Jak pan rozmawia?" „Proste, to najwyższa technologia japońska. Mam wszczepiony do palców mikrofon i odbiornik. Klawiatura jest pod skórą dłoni."
Po jakimś czasie Japończyk zaczyna stroić dziwne miny, jakby przerażony otwiera kilka razy usta. Towarzysz lotu myśli, że ten się dławi i pyta zmartwiony, czy dobrze się czuje. „Nie ma sprawy, to tylko faks!"
Temat łączenia maszyny z człowiekiem już dawno pojawił się w filmach typu „Terminator" lub „Matrix". To, co wtedy wydawało się czystą fikcją, staje się możliwe. Dziś udaje się przywracać pamięć za pomocą układu zastępującego połączenia między neuronami w strukturze
mózgu. Rozwija się też technika implantów pozwalających sterować protezami za pomocą myśli. Czujnik rejestruje aktywność grup neuronów i tłumaczy je na zamiary pacjenta. Po ich interpretacji i digitalizacji są wysyłane przez skórę dalej do sterownika protezy. Technologie te jeszcze raczkują, ale można się spodziewać wiele sukcesów w niedalekiej przyszłości.
Pomimo postępu człowiek nie jest w stanie złożyć żywego robota. Wciąż pozostaje przepaść pomiędzy martwym tworem a żywą istotą. Jeszcze większy skok jakościowy obserwujemy pomiędzy komputerem a człowiekiem. Jego mózg pracuje według pewnych schematów dających się zbadać technicznie. Jednak dusza ludzka wykonuje operacje w obszarach niematerialnych. Prawda, piękno lub miłość nie da się zredukować do szeregu cyfrowego.
Od Kartezjusza następuje w filozofii rozłam pomiędzy duchem i materią. Wielu filozofów starało się wyjaśnić, gdzie i jak łączy się działanie duszy i ciała. Wiele teorii, szczególnie te sprowadzające ciało do doskonałej maszyny sterowanej przez duszę, jest daleko niewystarczających.
Wbrew oczekiwaniom ateistów, sukcesy nauk technicznych w żaden sposób nie prowadzą do negacji duchowego wymiaru człowieka. Postęp techniczny wciąż stawia coraz ciekawsze pytania co do natury człowieka i jego zdolności działania. Tylko on potrafi takie rzeczy wymyślać, nadawać im znaczenie i stawiać metafizyczne pytania.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







