Gracja
Przyroda raz jeszcze zadziwia epifanią kreatywności. Złota polska jesień fascynuje bogactwem barw i kształtów, oryginalnymi kompozycjami drzew, krzewów, łąk i pół. Do tego magią światła jesiennego. W takiej scenerii toczy się życie człowieka - nasze życie. Wezwania życiowe obfitują w różnorodności. Niby takie same sprawy dla wszystkich, a można być świętym, przeciętniakiem lub łobuzem. Wszystko zależy od łaski Bożej i wolnej woli człowieka, od umiejętności „zarządzania” własnym życiem.
Zdolność mądrego prowadzenia się to nauka o cnotach. Niestety, słowo „cnota” nie przekazuje bogactwa zawartego w nim pojęcia. Chodzi bardziej o nawyki optymalnego wyboru, a nie o unikanie zła, z czym słowo cnota powszechnie się kojarzy. Chodzi o aktywne dyspozycje dawania z siebie tego, co najlepsze. Dzięki tym sprawnościom zachowanie staje się spójne w harmonii intencji, emocji i czynów. Takie życiowe umiejętności zapewniają łatwość, pewność i radość w moralnej prawości. Człowiek cnotliwy to ten, który dobrowolnie czyni dobro, a w dodatku z tego czerpie szczęście.
Dla wielu heroiczność cnót to rodzaj tresury, „zaprogramowania na dobro” niczym bezduszny cyborg. Obawiają się, że dążenie do świętości grozi przestawieni życiowego odbiornika na tryb „czarno-białe”, usunięciem wielobarwności ludzkich wyborów. Widzą w wymaganiach życia chrześcijańskiego zniewalające stereotypy, skazujących człowiek na chodzenie tylko po wydeptanych ścieżkach z powodu panicznego lęku wobec alternatywnych rozwiązań. Zarzucają chrześcijańskiej ascetyce lęk wobec kulturowych zmian i ukrywanie tych kompleksów pod płaszczem tradycji.
Dla skuteczności naszego apostolstwa warto szukać odpowiedniego języka, by pokazywać bogactwo życia chrześcijańskiego. Łaciński słowo „gracia” można przetłumaczyć jako łaska, ale też jako gracja. „Nasze Westerplatte”, codzienna walka o świętość, jest fascynująco piękna i różnobarwna. Uczmy się od pewnych środowisk troski o dobre skojarzenia używanych przez nie słów: mniejszości, tolerancja, otwartość, etc. Pokazujmy i my, jak odpowiedź na Boże powołanie prowadzi do spełnienia wszelkich szlachetnych aspiracji. Łaska Boża nie jest sztywnym gorsetem, jest niezmiernie kreatywna w zachowaniach ludzkich. Działa w najgłębszych pokładach ludzkiej natury. Od wewnątrz zmienia człowieka, by w zewnętrznym swobodnym działaniu okazywał „obraz i podobieństwo” Boga. A On jest twórcą piękna i Samym Pięknym.
13-IX-09
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







