Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Nasze Westerplatte FIFO LIFO
REKLAMA

PostHeaderIcon FIFO LIFO

Idziemy, 23-5-10

Błyskotki zawsze fascynowały człowieka. Świat informatyczny spotęgował przynęty przyciągające naszą uwagę. Do tego dochodzi moc marketingowych chwytów. Niestety, mechanizmy ochronne wobec niepożądanych bodźców wzmacniają się w nas powoli, potrzeba wielkiego wysiłku i samozaparcia.

Można bowiem rano zacząć pracę, potem mimochodem sprawdzić pocztę, przy okazji zerknąć na giełdowe notowania, przypomnieć sobie zadawnioną sprawę, potem wysłać SMS… i tak przez całą „dobę pracy” trwać w niepowtarzalnej sekwencji aleatorycznych zajęć. I sfrustrowanym wrócić do domu - wiele się rozbabrało, nic się nie wykonało! Tam z kolei wpaść w szpony nowych bodźców i zakałapućkać się, to tu, to tam:  telewizja, lodówka, komputer, telefon…

Odpowiedź na ostatni otrzymany bodziec można porównać do zarządzania zadaniami zwanym „stos” lub LIFO (Last In, First Out) ostatni na wejściu, pierwszy na wyjściu. Zadanie dokładane są na wierzch stosu i z wierzchu stosu są pobierane. Przychodzi się do pracy, aby pracować, jest to pierwsze zadanie, na nim „nakłada się” zadanie sprawdzania poczty, pogadania z kolegami, wypicia kawy, poczytania portali internetowych… Nadal ma się świadomość pierwszego podstawowego zadania, ale nie ma się do niego dostępu bo system LIFO wymusza zaangażowania w późniejszych zadaniach.

Odmiennym sposobem porządkowania zadań jest system „kolejki”, nazywany też FIFO (First In, First Out) pierwszy na wejściu, pierwszy na wyjściu. Tu zadania obsługiwane są w takiej kolejności, w jakiej zostały dostarczone, jak w kolejce do kasy. Rozwiązuje się pierwsze zadanie i po kolei podejmuje się kolejne. Oczywiście ten system sam z siebie nie jest ani lepszy, ani gorszy od systemu stosu. W jednym i drugim przypadku ważne jest, by była odpowiednia hierarchizacja. Niekoniecznie zadania starsze są ważniejsze, ani to co ostatni - pilniejsze.

Kultura świecidełek wymaga mądrości, aby nie dać się nabrać. Również potrzebny jest umiarkowanie: na nic a trafny wybór celu, jeżeli nie jest się w stanie wytrwać w jego realizacji. Nie każdy bodziec zasługuje na naszą uwagę. Większa oferta alternatyw współczesnego świata zmusza do większej elastyczności niż w przeszłości. Potrzeba również odpowiednich filtrów selekcjonujących „inputy” (wejścia). Inaczej, niezależnie od włożonego wysiłku, osobowość się rozpada. Będzie ciąg chaotycznego działania z rezultatem „not output” - zero skuteczności.