Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Nasze Westerplatte Dezintegracja
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon Dezintegracja

Idziemy, 29-I-2012

Czy w tej nowej pracy są wyjazdy integracyjne? - zapytała młoda kobieta swego przyszłego szefa. Odetchnęła z ulgą, gdy się dowiedziała, że nie. Ze szczerością dodała: - Jak się cieszę! Mam wiele przyjaciółek, którym firmowa integracja zdezintegrowała małżeństwo.

Przytoczony dialog opisuje jeden z paradoksów współczesności. Nigdy człowiek nie dysponował takimi środkami do komunikacji ani taką wiedzą teoretyczną na temat budowania więzi międzyludzkich, a równocześnie tak boleśnie nie doświadczał porażki na tym polu. Dezintegracja społeczeństwa, jaką niestety obserwujemy, wskazuje na kruchość każdej konstrukcji pozbawionej fundamentów. Technokraci czy biurokraci nie są w stanie jednoczyć w sposób trwały ludzi. Ich misterne i skomplikowane pomysły w przyspieszonym świecie, w jakim żyjemy, rychło okazują się kolejną utopią.

Upadły stan człowieka sprawia, że nawet jego najszlachetniejsze działania łatwo się wypaczają. Oczywiście, nie każdy czyn niewierzącego człowieka jest zepsuty. Niemniej, bez pomocy łaski Bożej trudno, by ułomność nie data o sobie znać. I tak na przykład ten, kto ma władzę, zaniedbuje służbę, a kto się wzbogacił, puszcza w niepamięć odpowiedzialność za innych. Ewangelia, choć nie zawiera modelu życia społecznego, jest skutecznym lekarstwem dla zranionego serca człowieka i daje mu impuls do działania.

Człowiek nie jest w stanie kierować własnym postępem, ponieważ nie może sam z siebie ustanowić prawdziwego humanizmu. Ideologiczne zamknięcie się na Boga oraz obojętność ateizmu niosą niebezpieczeństwo lekceważenia wartości ludzkich i przeszkadzają autentycznemu rozwojowi. Tylko gdy uznamy, że jesteśmy powołani, jako pojedyncze osoby i jako wspólnota, do uczestnictwa w rodzinie Boga, będziemy zdolni zrodzić nową myśl i zaangażować nowe siły w służbę prawdziwego i pełnego humanizmu.

Humanizm chrześcijański nadal jest główną siłą służącą rozwojowi. Ożywia go miłość i kieruje się prawdą, przyjmując je jako tfwały dar Boży. Dyspozycyjność wobec Boga otwiera na dyspozycyjność wobec braci i wobec życia, pojmowanego jako odpowiedzialne i radosne zadanie. Mocne przekonanie co do nauki społecznej Kościoła da nam siłę, aby wytrwale i bez kompleksów działać w życiu społecznym. A sól Ewangelii odegra rolę zachowującą od zepsucia. Inaczej piękne hasła łatwo w praktyce stają się zaprzeczeniem pierwotnego ich znaczenia: integracja - dezintegracja, wolność - zniewolenie, rozwój - regres...