Ciasteczka
Laikom wydaje się, że można zachować anonimowość przy korzystaniu z Internetu. „Nikt nie wie, jakie strony oglądam, gdzie wchodzę, co robię…” Naiwny człowieku! Każdy klikniecie, czyli każde zapytanie skierowana do serwera zostawia ślad. Na przeglądarce wpisuje się w historię – ten ślad można łatwo usunąć. Na serwerze, z którym się nawiązało kontakt zostaje zapisany adres strony, data, adres IP własnego komputera. Ile czasu będą tam te dany zapisany? Różnie bywa. Aktualna tendencja do zwiększania bezpieczeństwa w sieci plus coraz niższe koszty pamięci czynią, że mogą trwać latami. Do tego dochodzą „ciasteczka”. Jest to niewielka informacja tekstowa, wysyłana przez serwer oglądanej strony i zapisywane po stronie użytkownika. Domyślne parametry ciasteczek pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, stron wymagających logowania, reklam i do monitorowania aktywności odwiedzającego. Ciasteczka mają swój czas ważności potem przeglądarka sama je usuwa. Portale i sklepy internetowe gromadzą dane, by wyświetlać reklamy o treści nawiązującej do odwiedzanych stron. Dlatego, tematyka reklam pojawiająca się na komputerze często świadczą, może nie zawsze, o zainteresowaniach jego użytkownika.
W realu nasze „kliknięcia”, życiowe wybory, zostawiają trwały ślad. Nasze zachowania wpływają na otoczenie. Suma czynów ludzkich tworzy struktury dobra lub struktury grzechu. A w naszej duszy wpisuje się „historia użytkowania życia”. Dobre uczynki rozwijają nas i upodabniają do Jezusa, złe zachowania obciążają. Informatyka pozwoliła zapanować nad otaczającym światem. Jednak, „zinformatyzowany człowiek” bardzo kiepsko radzi sobie z panowaniem nad własnym sercem. A to „z serca pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa”. Postęp może też wbić „użytkownika” w próżność, za którą idzie głupota. Takiemu człowiekowi wystarczy wyjazd wakacyjny, gdzie wmiesza się w tłum i straci zdrowy rozsądek, myśląc: „Nikt nie wie co oglądam, gdzie wchodzę, z kim się spotykam”. Naiwny człowieku! Wakacje nie mogą być „wybrykową plamą” w twoim życiorysie. Odpoczynek nie oznacza zapomnienia o przykazaniach. Utrata pamięci zawsze wystawia słony rachunek: prokuratura, odszkodowania, rozwody, alimenty… Pamiętajmy i przypominajmy - jasno i dobitnie!
5-07-09
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







