Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Nasze Westerplatte BMW
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon BMW

Idziemy, 14-III-2010

W niektórych środowiskach funkcjonuje etykieta BMW - bierny, mierny, ale wierny. Określa się w tę sposób osoby, które nie chcą nikomu sprawiać kłopotów i to jest ich jedyną dodatnią cechą. Wykonają każde polecenie przełożonych i są całkowici poddane strukturom organizacji. Otaczania się takimi ludźmi lub budowanie instytucji wyłącznie na takich jednostkach świadczy o braku perspektyw u kierujących instytucją. Być może myślą, że w ten sposób nigdy nie stracą swego przywództwa, a na tle miernych współpracowników będą sami bardziej błyszczeć. Natomiast światły przełożony otacza się ludźmi zdolnymi, których często sam odkrył i wypromował. Przygotowuje ich też do ewentualnego przyjęcia kierowania. Sukcesy podwalnych wzmacniają instytucję i świadczą o mądrości kierujących nią.

Pasywne posłuszeństwo nie przynosi pożytku organizacji. W pełnych życia instytucjach osoby bierne zawsze są balastem. Jeżeli się nie zmienią, zdrowe ciało szybko się ich pozbędzie. Od człowieka oczekuje się zaangażowania talentów mu właściwych - rąk, głowy i serca. Bardziej jeszcze oczekuje się, by jego decyzje byłe sumienne, czyli żeby pracownik używał tej wewnętrznej zdolności, która pozwala odróżniać dobro od zła. Taka postawa nigdy nie jest mierna, jest głęboko ludzka i tym samym nie do zastąpienia przez bezduszną machinę. Z osobami sprowadzających swój wkład do ślepego podporządkowania się, organizacje kostnieją a wtedy mogą stać się niezmiernie szkodliwe dla społeczeństwa. Historia jest tego świadkiem.

Kościół tak ceni wierność, że używa słowa „wierny” dla określenia swoich członków. Należeć do Kościoła, to być zaangażowany całym życiem. Wierność wynika ze zjednoczenia z Jezusem - źródłem Życie. A to owocuje w wierności wobec Jego wspólnoty - Kościoła. Troska o tę wspólnotę mobilizuje do przezwyciężania wszelkiej miernoty w sobie i w otoczeniu. Kościół też określa swoich członków jako „świętych”. To ci, którzy dążą do doskonałości Ojca Niebieskiego. Wśród nich św. Józef jest nazywany „sługą najwierniejszy”. Jego odpowiedź na Boże oczekiwania była jak najbardziej aktywna. Słowo fiat - „niech się stanie” Najświętszej Maryi Panny przekazany przez ewangelię Łukasza, ma równoległy fecit św. Józefa w ewangelii Mateusza. Św. Józef „uczynił” to, co mu zostało polecone. Był posłuszny, angażując się całkowicie w powierzoną mu rolę opiekuna Jezusa i Maryi. On opiekuje się również Kościołem, by w nim nigdy nie zapanowała „postawa BMW”.