Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Nasze Westerplatte BHP
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon BHP

Idziemy, 11-IX-2011

Człowiek się uczy na cudzych błędach. Teoretycznie wie, jakich sytuacji powinien unikać. W ostatnich dziesięcioleciach w sprawie bezpieczeństwa w pracy wiele się zmieniło. Przyczyniły się do tego zarówno związki zawodowe, jak i lęk pracodawców przed odszkodowaniami. Ze strony państwa na straży przestrzegania BHP (bezpieczeństwa i higieny pracy) stoi Państwowa Inspekcja Pracy.

 

Profesjonalizm doprowadził do powstania odrębnej dziedziny wiedzy. W jej zakresie znajdują się zagadnienia z zakresu ergonomii, medycyny, ekonomiki, psychologii, technicznego bezpieczeństwa. Dziś każde stanowisko pracy musi mieć określone reguły w formie regulaminu wewnętrznego. Określa się w nim dokładnie, w jaki sposób osoba tam pracująca powinna postępować, by nie narażać się na ryzyko. Równocześnie potrzebne są szkolenia. Bez takich szkoleń oraz certyfikatów potwierdzających, że pracownik w nich uczestniczył i zaliczył egzamin kończący, nie powinien on przystępować do pracy.

BHP-owcy mają trudne zadanie, bo są na styku człowieka z coraz bardziej pragmatycznym światem. Bezpieczeństwo pracy wiele kosztuje, a przy kryzysie finansowym tnie się koszty. Rozwiązanie tkwi w kształtowaniu odpowiednich postaw u pracowników i pracodawców, aby oni byli pierwszymi zainteresowanymi. Szkolenia są skuteczniejsze niż zakazy i nakazy. Stopniowo zmienia się też nazewnictwo - wysoki poziom dbałości o organizację BHP nazywany jest kulturą bezpieczeństwa. Nie chodzi o to, by uniknąć zagrożenia integralności fizycznej lub zdrowotnej, lecz by miejsce pracy było przyjazne rozwojowi człowieka.

W ramach ulepszania kultury bezpieczeństwa pracy trzeba pamiętać o tym, że praca nie powinna zagrażać realizacji Bożego powołania. Każdy więc powinien wypracować osobisty standard „higieny i bezpieczeństwa", by nie osłabiać swej wierności. Na przykład ksiądz powinien znaleźć odpowiednie formy zachowania się wobec katechetek, organistek lub gospodyń, aby unikać sytuacji nie do pogodzenia z jego celibatem. Przyda mu się również mieć żelazne normy w kontaktach z dziećmi: osobiste rozmowy prowadzić w pomieszczeniach z drzwiami oszklonymi, nie przyjmować ich nigdy we własnym pokoju itp.

Naiwnością jest myśleć, że sakrament małżeństwa zapewnia wierność, niczym z automatu. Warunki pracy zawodowej nie mogą go narażać. Wyjazdy integracyjne czy nieroztropne przebywanie sam na sam z osobami innej płci powinny również przejść przez swoisty BHP (Bezpieczną ocHronę Powołania).