Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Nasze Westerplatte Bambuko
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon Bambuko

Idziemy, 30-V-2010

Ilość nie przechodzi w jakość. Morze informacji nie zrodzi wiedzy. Z wiedzy mądrość spontanicznie nie powstanie. Nagromadzenie różnych aplikacji nie wygeneruje innowacyjnych rozwiązań! A jednak w popularyzujących naukę pismach roi się od kosmowizji sprowadzających wszechświat do informacji plus impulsu biologicznego. Tekstom tym często towarzyszy nadęta naukowość. Mniej lub bardziej bezpośrednio, głosi się tezę, że cały świat powstał sam z siebie na zasadzie zbierania i przechowywania informacji. W ten sposób próbuje się wyjaśnić pojawienie się wszystkich form życia. Wszystkie zjawiska od przyjęcia postawy dwunożnej, aż po współżycie rodzinne i społeczne, opisuje się w taki nieco naiwny, ale przez to prosty i dla wielu przekonujący, sposób. Ten swoisty materializm często przybiera postać ateistycznej ideologii. Szeroko korzysta ze zdobyczy współczesnej genetyki, aby bezwstydnie propagować ateistyczne tezy.

Warto zauważyć, że w takich poglądach stwierdza się istnienie życiowego impulsu, który nie da się sprowadzić do kategorii czysto materialistycznych. Pojawia się sfera rzeczywistości, która jest wyższa niż ta, którą zajmują się fizyka i chemia. Mówi się o pewnej „własności”, która nie dotyczy fizyki, lecz objawia się jedynie w procesach życiowych. Niewątpliwie taka kosmowizja wskazuje na znaczenie sił naturalnych i wagę tajemnicy ewolucji. Słabą stroną takiego myślenia jest nieuzasadnione sprowadzanie rzeczywistości wyłącznie do sił witalnych, a te przedstawiać jako dążenie do przechowywania genetycznego dziedzictwa. Taki sposób rozumowania, w mocnym uproszczeniu, to tak jakby serwer, na podstawie gromadzenia informacji i na mocy własnego oprogramowania, generował nowsze wersje programów. Oczywiście, że na przestrzeni milionów lat.

W ostatnich wiekach ateistyczne ideologie chętnie zakładały maskę naukowości. Również realizacja ich potwornych pomysłów wobec miliony niewinnych ofiar była wspierana przez rzesze naukowców. Przy upadku tych ideologii pękał „balon naukowości” i wychodziło na jaw, że był to wielki blef. Dlatego, nie dajmy się ponownie zrobić w bambuko przez współczesnych naukowców-ideologów. Również zachęcajmy zdolną młodzież, by podejmowała studia badające tajniki życia. Nie zaniedbujmy ich formacji religijnej. W ten sposób będziemy „zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto będzie się domagał uzasadnienia tej nadziei, która w nas jest” jak nauczał św. Piotr.