Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Warto przeczytać Finansista bez dogmatów, ale z kapliczką
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon Finansista bez dogmatów, ale z kapliczką

 
Rzeczpospolita 19 11 2006. Czesław Warsewicz, od dwóch tygodni prezes PKP Intercity, za główny cel stawia sobie przygotowanie kolejowej spółki do wejścia na giełdę. Śmieje się, że nazwisko Warsewicz przecież zobowiązuje. Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie ekscentryka. Ma upodobanie do różowych i pistacjowych koszul oraz przykuwających uwagę krawatów. Mówi z charakterystyczną egzaltacją, używając sformułowań w rodzaju "tego wymaga ojczyzna", "takie zadania postawiło przed nami kierownictwo gospodarki", budząc niekiedy konsternację wśród rozmówców, niepewnych, czy traktuje ich poważnie, czy z przymrużeniem oka. Ale z całą pewnością z powagą traktuje swoje kolejowe plany. (...) Pytany o bilans PKP IC, odpowiada konkretnie, z zaangażowaniem, używając fachowej terminologii. O zysku netto, wartości księgowej i planowanych przychodach może rozprawiać bez końca, podobnie jak o inicjatywie "Kapliczka polska". Bo choć jego znakiem rozpoznawczym są pastelowe koszule i barwne krawaty, to wiele o Warsewiczu mówi jego niestandardowe jak na finansistę hobby. Prezesowi PKP IC marzy się powrót do tradycji polskich kapliczek. Chciałby, aby Polacy stawiali je dla upamiętnienia ważnych wydarzeń rodzinnych, np. ślubu, narodzin dziecka, pierwszej komunii. Pod domem, blokiem, nawet na balkonie. Oczywiście ogród państwa Warsewiczów w podwarszawskim Chotomowie zdobi kapliczka. - Na pomysł wpadli moi przyjaciele - mówi prezes Warsewicz. - Chciałbym, by w polskim krajobrazie to drewniane kapliczki dominowały, a nie gipsowe krasnale.