Trzydzieścidziewięć lat w Opus Dei
| Ukryty |
Urodziłem się w Rosario (Argentyna) w kochającej się rodzinie. Ma to, jak pisał Chesterton, swoją negatywną stronę, bo nie można wtedy winić innych ludzi za swoje błędy i tłumaczyć je "przykrym dzieciństwem". Mój ojciec, Kazimierz Wiktor, był z rodziny polskich Ormian. Urodził się w Kołomyji w 1911 r. a potem przeniósł się do Lwowa gdzie ukończył Politechnikę. Moja matka Ludmiła Dąbrowska jest rodowitą lwowianką. Po wojnie poznali się w Londynie. Niedługo po ślubie wyemigrowali do Argentyny. Mam dwóch braci - Antoniego i Bartłomieja. Siostra Julia zmarła 22-VIII- 2011.
W 1969 r. cała rodzina nawiązała kontakt z Opus Dei. Moja matka, brat i ja byliśmy pierwsi, którzy poprosiliśmy o przyjęcie w Opus Dei. Z czasem ojciec i dwóch bratanków poszło w nasze ślady. Jest to często spotykane, gdyż powołanie do Opus Dei rozprzestrzenia się wśród najbliższych jak "grypa".
To zdjęcie zachowuję jako osobistą pamiątkę ze spotkania ze św. Josemarią Escrivą. Miałem wtedy 17 lat. Na spotkaniu było nas około 200 członków Opus Dei numerariuszy i przyłączonych. Siedziałem na podłodze przed pierwszym rzędem krzeseł. W pewnym momencie Ojciec zwrócił na mnie uwagę i niemalże mnie posadził na wolnym miescu, który był dla niego (on wolał mówić na stojąco). Na tym fotelu siedział ks. Alvaro i ks. Javier. Z tej przyczyny mam kilka zdjęć z tego spotkania ze św. Josemarią i z jego pierwszym następcą Sługa Bożym bp Alvaro del Portillo i z ks Javierem Echevarrią, obecnym prałatem Opus Dei.
audycja radio Józef 3/2007 (część 1)
audycja radio Józef 3/2007 (część 2)
O moich spotkaniach z Janem Pawłem II można przeczytać w Paweł Zuchniewicz, Narodziny pokolenia JP2
W Wielką Sobotę 1982 r miałem pierwszą okazję spotkać się osobiście ze Sługą Bożym Janem Pawłem II. Było to dzięki trzem studentom z Krakowa, którzy uczestniczyli w kongresie UNIV. Rodzina jednego z nich była zaprzyjaźniona z Ojcem Świętym.
6 czerwca 1982 r. Jan Paweł II udzielił mi kapłańskich święceń.
Po ceremonii poprosiłem go by coś mi wpisał do brewiarza. Powiedział że tylko zrobi znaczek: JPII (czyli znak pokolenia JP2).
W 1987 roku w Rosario (Argentyna)

29 września 1989 po Mszy świętej w kaplicy mogłem powiedzieć Janowi Pawłowi II, że jadę do Polski, by zacząć stałą pracę Opus Dei.
- Chłopcze niech Bóg ci błogosławi, odpowiedział klepiąc po policzku.
Razem z ks. Piotrem Prieto przy wyjściu Jana Pawła II z Archikatedry Warszawskiej, czerwiec 1999 r.
W sobotę 17 marca 2001 Jan Paweł II przyjął na audiencji 400-osobową grupę uczestników międzynarodowego spotkania poświęconego Listowi apostolskiemu «Novo millenio ineunte», zorganizowanego w Rzymie przez prałaturę Opus Dei.FILM: "Nowa energia" prałatury personalnej
6 czerwca 2007 razem z kapłanami Archidiecezji Warszawskiej przy okazji naszej 25 rocznicy święceń.
Prymas Józef Glemp i Arcybiskup Kazimierz Nycz chcieli uczestniczyć w naszym świętowaniu.
Te zdjęcia umieszczam jako podziękowanie dla księży ( i biskupów) z Warszawy i innych diecezji polskich.Zawsze czułem się wśród nich bardzo dobrze i doświadczyłem od nich wielką życzliwość. Bóg zapłać!
Z kuzynem ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zalewskim na poświęceniu nowej siedziby Fundacji Polskich Ormian (30-III-2011)







