Szuflada O rodzinie i wychowaniu Publiczne szkoły jednopłciowe?
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon Publiczne szkoły jednopłciowe?

Rzeczpospolita 12-VI-2007. Debata o zaletach męskich i żeńskich klas.

- Chodzi otworzenie oferty edukacyjnej, która wydobędzie potencjał dzieci uwarunkowany przez ich płeć - mówiła wiceminister edukacji Sylwia Sysko-Romańczyk. Zaznaczyła, że wśród dziesięciu najlepszych brytyjskich szkół jest aż sześć jednopłciowych, natomiast żeńskie szkoły skończyły m.in. Hillary Clinton, Condoleezza Rice czy Gwyneth Paltrow. - W Polsce powinny powstawać badania i prace naukowe na ten temat. Będziemy je wspierać finansowo. Myślimy też o pilotażowym uruchomieniu zróżnicowanych szkół -dodała.
Program może ruszyć najwcześniej za dwa lata. - W ogólnopolskich egzaminach chłopcy wypadają gorzej niż dziewczynki. Czy, jeśli pozbawimy ich wpływu koleżanek, te wyniki mogą się jeszcze pogorszyć? -zastanawiał się prof. Rafał Piwowarski z Uniwersytetu w Białymstoku. Psychologowie sugerują natomiast, że jednopłciowe klasy mogą utrudnić dzieciom relacje z przeciwną płcią.
Rz: Trzydziestu chłopaków w jednej klasie. To wróży kłopoty.
prof. Cornelius Riordan: Fakt, dziewczynki zwykle nie potrzebują takiej dyscypliny w szkole jak chłopcy. Właściwie urodziły się, by być uczennicami. Są pilne, łatwiej się koncentrują na zadaniach. Chłopcy potrzebują dyscypliny. Kiedy nauczyciel każe uczniom i uczennicom razem pracować nad projektem, od razu pojawiają się kłopoty. Dziewczynki zazwyczaj wiedzą więcej, ale chłopcy nie pozwalają im się wypowiadać. Mówią: zamknij się, nie wiesz, o czym mówisz. To jeszcze nie przemoc, ale zła dominacja jednej płci nad drugą.
Eksperci uważają, że dyscyplina to nie najlepszy środek wychowawczy, bo reakcją na nią jest bunt.
Dyscyplina to nie siła, raczej ściśle określone reguły. W szkołach dla chłopców reguły muszą być bardzo wyraźne, podobnie jak kary za ich złamanie. Proste: bierzesz narkotyki, do widzenia.
Zwolennicy szkół zróżnicowanych twierdzą, że są bezpieczniejsze.
Szkoły nigdy nie będą bezpieczne. W jednych jest lepiej, w innych gorzej. W USA w szkołach mamy wykrywacze metalu, bo uczeń może przynieść broń albo nóż. Kamery to też nic nowego. W szkołach zróżnicowanych płciowo rzadziej jednak dochodzi do agresji słownej i przemocy o podtekście seksualnym.
W Polsce głośno było o gimnazjalistce z Gdańska, która popełniła samobójstwo, bo czterech kolegów molestowało ją na oczach klasy. Ministerstwo rozważało wtedy rozdzielenie gimnazjalistów do męskich i żeńskich klas.
Nie jestem zwolennikiem tworzenia jednopłciowych klas w obrębie tej samej szkoły. To wymaga ciągłej obserwacji i częstego reagowania. Nawet najlepszy nauczyciel sobie z tym nie poradzi. Podczas prowadzenia badań odwiedziłem taką szkołę. Doszło w niej do molestowania seksualnego w szkolnej łazience. Mimo jednopłciowych klas ten problem i tak się pojawił. Bo to kwestia związana ze środowiskiem, z wychowaniem, relacjami pomiędzy rówieśnikami.
Często słyszę, że argumentem za jednopłciowymi szkołami powinno być to, że kończyli je wybitni, znani ludzie. Tylko że oni wywodzili się zwykle z zamożnych domów, mieli wykształconych rodziców. Polskie badania pokazały, że dom decyduje o edukacyjnym sukcesie.
W USA większość kobiet w Senacie kończyła żeńskie szkoły. Ale to nie argument. Rzeczywiście liczy się środowisko, z którego dzieci się wywodzą, jakość edukacji w szkole. Według moich badań te czynniki są trzykrotnie ważniejsze niż to, czy szkoła jest koedukacyjna czy nie.
Czy badania potwierdzają, że dzieci w zróżnicowanych szkołach lepiej przyswajają wiedzę?
Nie mamy wyników badań, które dawałyby stuprocentową pewność. Jeśli bardzo dobremu nauczycielowi powierzyć dwóch różnych uczniów, to wcale nie ma pewności, że obaj będą osiągać tak samo dobre wyniki. O tym Polacy muszą pamiętać, rozpoczynając dyskusję o wprowadzeniu zróżnicowanej edukacji. Szkoły jednopłciowe nie zapewnią nikomu sukcesu. Swoje badania przeprowadziłem w amerykańskich szkołach katolickich. W odróżnieniu od Polski trafiają tam dzieci z najuboższych środowisk, dzieci Latynosów i Afroamerykanów. W szkołach jednopłciowych szybko nadrabiają braki, szybciej niż w koedukacyjnych.
Gdyby miał pan teraz wybierać szkołę dla swoich dzieci, to jaką?
Nalegałbym, by poszły do zróżnicowanej płciowo szkoły średniej. To okres bardzo trudny w rozwoju dzieci, czas dojrzewania. Potrzebny jest wtedy bardziej niż na innych etapach kształcenia program edukacji dostosowany do ich potrzeb.
mku, rozmawiała Magdalena Kula
Prof. Cornelius Riordan jest amerykańskim socjologiem, od 20 lat bada rezultaty edukacji zróżnicowanej

Szukaj
Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła Katolickiego, założoną w 1928r. przez świętego Josemarię Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Kup książki