Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada O rodzinie i wychowaniu
REKLAMA
Reklama

Polecana strona  www.raznazawsze.pl

PostHeaderIcon Fazy w życiu człowieka (1): prezentacja

 

Ciekawa prezentacja na pdf na temat fazy życia ludzkiego: pobrać 

 

PostHeaderIcon Uzależnienia: prezentacje

Ciekawy prezentacje na pdf na temat uzależnień: pobrać1  i pobrać2 

 

PostHeaderIcon Małżeństwo i seksualność

 

Ciekawa prezentacja na pdf na temat Małżeństwa i seksualności: pobrać 

 

PostHeaderIcon Rozwód zawsze szkodzi dzieciom

 

PostHeaderIcon Dziecko jest szczęśliwe, gdy rodzice są szczęśliwi...

 

PostHeaderIcon Obiecuję Ci, że nic się nie zmieni...

 

PostHeaderIcon Bajka

 

 

Po ponad pół roku przygotowań rusza kampania - Rozwód ? Przemyśl to ! -www.rozwodprzemyslto.pl mająca na celu upowszechnienie wiedzy o długoterminowych skutkach rozwodu dla dzieci.

Dzięki niezwykłemu zaangażowaniu i ofiarności wielu z Państwa, za które jeszcze raz serdecznie dziękujemy udało się:

1) przeprowadzić badania ilościowe i jakościowe postaw wobec rozwodów, świadomości skutków oraz postrzegania tego zjawiska;
2) opracować raport o skutkach rozwodów w Polsce na tle sytuacji w innych krajach;
4) przygotować projekty plakatów na billboardy i citylighty;
6) uruchomić niezależne serwisy internetowe, które zostaną spozycjonowane w czołówce rezultatów dla fraz związanych z rozwodem w wyszukiwarce Google z poradami w kwestii rozwodów ale też wynikami badań o ich skutkach dla dzieci (planujemy dotrzeć w ten sposób do osób zamierzających się rozwieść z zachętą ratowania związku);
7) przygotować petycję „Stop rozwodom" do głównych osób w państwie z postulatami na rzecz ograniczenia liczby rozwodów - gorąco zachęcamy do podpisania;
8) wystąpić o patronat honorowy do Ministra Sprawiedliwości, Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, Rzecznika Praw Dziecka i Rzecznika Praw Obywatelskich - o patronacie Ministra Sprawiedliwości.
9) zainteresować tematem niektóre media (TVN - emisje spotu od 1 lipca, różne stacje radiowe - emisje spotu w czasie wakacji, sieć 150 ekranów w klubach fitness, kawiarniach, pubach, hotelach w całej Polsce - 3 miesiące emisji);
Przed nami:
1) poszukiwanie sponsorów strategicznych do wrześniowej kampanii outdoorowej i kinowej (700 billboardów i citylightów w dużych miastach, 500 kin w całym kraju);
2) wrześniowa konferencja prasowa - ogłoszenie raportu o skutkach rozwodów;
3) zbieranie podpisów i przekazanie petycji "Stop rozwodom" do kancelarii Prezydenta, Premiera, Sejmu i Senatu;
4) akcja „Zapytaj swojego kandydata" - wysyłanie podczas kampanii wyborczej zapytań do kandydatów o ich stosunek do zjawiska rozwodów i postulatów zawartych w petycji;
5) badanie końcowe i raport podsumowujący kampanię.
Skala działań rośnie. Kontynuacja naszej pracy wymaga więc jeszcze wiele sił i środków. Dlatego też pozwalamy sobie poprosić tych z Państwa, którzy mogą podjąć takie zobowiązanie o wsparcie Fundacji stałą comiesięczną wpłatą. Wpłać teraz ! Trwa to tylko 2 minuty. Prosimy też polecić nas znajomym oraz dołączyć do naszych sympatyków na Facebooku.
Każde wsparcie się liczy ! Za każdą złotówkę i każdą Państwa minutę serdecznie dziękujemy.

 

PostHeaderIcon W obronie rodziny

 

PostHeaderIcon Stop pornografia

 

PostHeaderIcon Tata też jest ważny

Framgnet,Rzeczpostpolita  22-11-2010

Więcej…

 

PostHeaderIcon Pomóż Marysi wysłać list do prezesa RUCH S.A.

 

PostHeaderIcon Fundacja mama i tata

Warto wspierać: mama i tata

"Przedstawiamy Państwu raport, w którym prześledziliśmy cele, strategię i praktykę działania środowisk homoseksualnych w Polsce i na świecie. Pokazujemy w nim między innymi wzory postępowania ruchu LGBT wypracowane jeszcze w latach 80. na Zachodzie, które do dziś silnie wpływają na sposoby działania tych grup, tak na świecie, jak i w Polsce. W wypowiedziach działaczy homoseksualnych i sprzyjających im polityków często pojawia się argument, że Polska musi spełnić ich żądania prawne, aby “dogonić Europę”, gdzie te postulaty już podobno zrealizowano" BARDZO ciekawy raport

 

 

 

 

PostHeaderIcon twoja sprawa

Warto promować:

twoja sprawa

     

 

 

PostHeaderIcon Wyłącz chamstwo z reklamy!

Warto promować:

TwojaSprawa.pl

     

 

 

PostHeaderIcon Lato czeka – wakacje chrześcijanina

Okres wakacji to idealna okazja do polepszenia jakości życia rodzinnego i do apostolstwa – to główne wnioski ze spotkania współpracowników Opus Dei, jakie odbyło się w Dworku w czerwcu 2010.
Opus Dei - Podczas  warsztatów w Dworku


Podczas warsztatów w Dworku
W okresie letnim całymi rodzinami wyjeżdżamy na wakacje, spędzamy więcej czasu ze współmałżonkiem i z dziećmi. Jest to wyjątkowa szansa, aby nasze życie rodzinne podnieść na jeszcze wyższy poziom, byśmy uczyli się większej delikatności we wzajemnym obcowaniu i podjęli postanowienia, które będziemy realizować w czasie roku.

Rodzina

Istnieje wiele zajęć, jakim oddajemy się latem. Które z nich mogą pomóc w zwiększeniu troski o rodzinę? – zastanawiali się uczestnicy spotkania.

Na pierwsze miejsce wysuwa się praktykowanie wiary w rodzinie. Praktycznie przejawia się to w trosce o życie wewnętrzne. Chodzi o to, by prowadzić życie sakramentalne, mieć czas na modlitwę, uczestniczyć w środkach formacji chrześcijańskiej. Dlatego tak ważny jest wybór miejsca, gdzie będziemy spędzać urlop. Warto przed wyjazdem zorientować się, czy w pobliżu jest czynny kościół, czy istnieje możliwość uczestnictwa we Mszy św. Dzięki temu będziemy mogli całą rodziną uczestniczyć w Eucharystii w niedzielę (a być może także w jakiś dzień w tygodniu), czy też nawiedzić Najświętszy Sakrament. Oczywiście, troska o życie wewnętrzne to także rodzinne akty pobożności, wśród których szczególną uwagę zwracamy na modlitwę przed i po posiłku oraz na różaniec rodzinny.

Wakacje są niezastąpionym czasem na pogłębianie relacji w rodzinie. Oprócz wspólnych spotkań szczególną wagę mają rozmowy w cztery oczy – ze współmałżonkiem oraz z dziećmi.

Nowe znajomości

Opus Dei -
Okres ten szczególnie sprzyja nawiązywaniu przyjaźni, które przetrwają wakacyjne miesiące. Z nowymi znajomymi możemy porozmawiać o Bogu, o sakramentach, oraz zaprosić ich na comiesięczny dzień skupienia. Warto zachęcić ich i następnie umożliwić udział w powakacyjnych zajęciach pogłębiających znajomość nauki Kościoła – na przykład spotkania poświęcone komentarzowi do Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego. Możliwości jest znaczenie więcej: organizacja spotkań dyskusyjnych dotyczących szeroko rozumianej kultury, zapraszać na rozmowy poświęcone rodzinie, miłości małżeńskiej lub wychowaniu dzieci, zachęcać do kursów Akademii Familijnej.

Ważne jest rozwijanie w sobie pragnienia zbliżenia wielu osób – także obcokrajowców – do Kościoła katolickiego oraz do pracy formacyjnej Opus Dei.

Św. Josemaria zachęcał do uświęcania życia codziennego – dotyczy to także wakacji
Dysponujemy wieloma materiałami, które mogą okazać się pomocne w zbliżaniu naszej rodziny i przyjaciół do przesłania Założyciela Opus Dei. Na uwagę zasługują strony internetowe: np. www.opusdei.pl, www.opusdeiwpolsce.pl, www.josemariaescriva.info>, Zwyczaj oglądania filmów można wykorzystać również do celów apostolskich dzięki kanałowi Opus Dei na YouTube (youtube.com/opusdeipolska). Cały szereg ciekawych artykułów znajduje się na stronie www.ostatniaszuflada.pl – jeśli przewidujemy, że na wakacjach nie będzie dostępu do Internetu, to możemy niektóre z nich wydrukować i z takim materiałem pojechać na urlop.

Warto też:
- organizować spotkania, na których opowiemy o osobie św. Josemarii i o jego przesłaniu;
- polecać jego książki oraz inne artykuły ze strony internetowej;
- rozdawać obrazki z modlitwą do Założyciela Opus Dei;

Młodzież

Opus  Dei -
Młodzi ludzie poszukują w tym okresie atrakcyjnych form spędzania czasu, możemy więc wyjść im naprzeciw uruchamiając zajęcia formacji chrześcijańskiej. Interesującymi tematami mogą okazać się:
- wykorzystanie wolnego czasu;
- nauka krytycznego spojrzenia na telewizję, kino, gry i książki;
- panowanie nad własnymi emocjami;

Młodzież pragnie robić coś dobrego, stąd można im to umożliwić organizując wyjścia do osób potrzebujących – do szpitala, czy domu dla osób w podeszłym wieku… Źródłem pozyskania wiedzy o miejscach, gdzie przyda się nasza pomoc może być parafia i miejscowy Caritas.
Wraz z innymi rodzinami można też zaplanować wspólne wycieczki, wyjścia sportowe czy zajęcia kulturalne.

Słowa uczą, przykłady pociągają

Planując nasze wakacje zwróćmy szczególną uwagę na odpowiedzialność w zakresie ich wymiaru materialnego oraz na praktykowanie ducha ubóstwa. Staje się to szczególnie aktualne w kontekście katastrof naturalnych, jakie miały miejsce ostatnio w Polsce i w innych krajach oraz wobec światowego kryzysu gospodarczego. Warto nie przekraczać pewnego poziomu wydatków na podróże, zakwaterowanie czy rozrywki. Można również zachęcić starsze dzieci, aby pomagały materialnie rodzinie, na przykład pracując dorywczo w wakacje, lub też by pomogły innym potrzebującym. Istnieje wiele propozycji obozów wolontariackich, także organizowanych przez kluby młodzieżowe Opus Dei.

Nasze oddanie rodzinie i troska o duch ubóstwa może przejawiać się również w zadbaniu o dom, wykonanie koniecznych napraw, pomoc członkom rodziny w drobnych zadaniach.

Wakacje związane są z bardziej nieformalnym stylem ubierania się, rozmów zachowania. Da się on pogodzić z zachowaniem standardów ludzkich, które pomagają stale praktykować szacunek dla wysokiej godności człowieka.

Last but not least

Każdy z nas ma wielu przyjaciół, znajomych, kolegów, którzy również stają przed wyborem sposobu spędzania wakacji. Możemy im służyć pomocą, tak aby dobrze je zaplanowali i wykorzystali.

Podsumowując

Opus Dei -
Chodzi o:
-    spędzenie wakacji w miejscu, w którym chrześcijańska rodzina może czuć się dobrze oraz będzie miała okazję na uczestnictwo w sakramentach oraz formacji.
-    zachowania we wszystkim ducha chrześcijańskiego i apostolskiego, zaczynając od własnej rodziny.

W ten sposób będzie łatwiej wykorzystać te dni lata, aby nadać silnego impulsu  rechrystianizacji zwyczajów i całego społeczeństwa.
 

PostHeaderIcon Co się dziwisz?

Artykuł Ks. Jacka Wł. Świątka z Echa Katolickiego.

Polubiłem film „Jasminum”, a szczególnie odtwórczynię roli Gieni, która wnosiła do tej produkcji swoistą bezpretensjonalność w stawianiu pytań i poszukiwaniu odpowiedzi. Fraza: „Co się dziwisz?” zapadła mi w pamięci.

Fragment reportażu programu UWAGA telewizji Tvn, przedstawiający Szkołę Sternik w Warszawie. Aby obejrzeć wystarczy kliknąć w poniższ adres:

http://www.onet.tv/szkola-elit,5140234,1,klip.html#

I przypomniała się, gdy oglądałem w jednej ze stacji telewizyjnych program poświęcony szkolnictwu prowadzonemu przez Opus Dei. Reporter zadał jednej z rodzin pytanie: „To chcecie wyszkolić świętych?”. Zapewne oczekiwał, że zaczną się wykręcać, że nie, że ich celem jest wychowanie normalnych ludzi z zasadami, że wcale nie chcą programować dzieci w ich wyborach etc. Jakimże zdziwieniem dla niego była krótka i jasna odpowiedź rodziców: „Tak, chcemy wychować świętych!”.

Dzisiejsze czasy nie są nastawione na takie odpowiedzi. Chęć zostania świętym, a przynajmniej wyznanie takiej chęci, jest zaiste szokujące dla większości nie tylko niewierzących, ale również dla wiernych przynależących do tych czy innych wspólnot wyznaniowych, nie wyłączając także katolików. Dlaczego?

Kult „normalności”

Wydaje mi się, że przyczyn jest wiele, ale dominująca wśród nich to chęć pozostania „normalnym”. Przy czym pod tym słowem nie kryje się dawne rozumienie normalności jako zgodności z normą czy to prawa naturalnego, wyrażonego w mojej ludzkiej naturze, czy też zgodności z normami etycznymi lub prawnymi, czy wreszcie zgodności z normami ustalonymi na mocy zwyczaju. Dzisiejsza „normalność” oznacza raczej zasadę „nie wychylania się”. Często okraszona jest ona wyrażaniem opinii, że wszelka skrajność jest już „nienormalnością”. Dzisiejszy człowiek zamiast wypowiedzenia „tak” lub „nie”, woli stwierdzić „może”, a najczęściej „nie wiem, nie zajmuję w tej kwestii stanowiska”.

Używając pewnego porównania, wolimy żyć wewnątrz ławicy niż na jej obrzeżach, nie narażeni na konieczność spotkania się z niebezpieczeństwami zagrażającymi naszemu spokojowi. O płynięciu pod prąd raczej mowy nie ma. Oczywiście, są jeszcze jakieś poszlaki młodzieńczych buntów, ale one wszystkie raczej noszą znamiona swoistej homogeniczności, zawierają się bowiem w ramach różnych trendów i mód, co najczęściej wyrażamy stwierdzeniem: „przecież wszyscy tak robią”. Może jeszcze od czasu do czasu powiemy, że to my kształtujemy nasze życie, lecz wystarczy posłuchać tego, co mówimy, i od razu możemy dostrzec, jaką prasę czytamy, a częściej, jaką telewizję oglądamy.

Umiejętnie wykorzystują to spece od socjotechniki, nagłaśniając wpierw jakąś kwestię z dodanym przez siebie komentarzem, a następnie przeprowadzając sondaże, które mają „ujawnić”, że większość myśli tak, jak tego oni właśnie chcą. Przykładem jest przezabawny sondaż wykonany bezpośrednio po wyborach 2007 r., w którym ponad 75% respondentów wskazała, że najważniejszym zadaniem dla naszego kraju jest budowa dróg ekspresowych i autostrad. Pomijając samą konieczność takich inwestycji, proszę wyobrazić sobie tłumy emerytów i rencistów, którzy z zapałem twierdzą, że nie niskie ich uposażenia, ale właśnie nitki autostradowe stanowią najważniejszą sprawę, którą powinni zająć się rządzący. Podobnie rzecz ma się z tłumami wykształconych i dobrze zarabiających, którzy popierają lewicę w sondażach, z natury czyhającą na ich portfele. Po prostu pod wpływem mody „nie można” wyrazić innego zdania jak to, że nie lubi się PiS-u, LPR-u czy innych partii. Po prostu wnętrze ławicy.

„...może świętym być”?

Świętość nigdy nie będzie taką „normalnością”, choć jest ona normalnością zwykłą i przaśną. Świętym nie jest człowiek z innej planety lub żyjący w specyficznych warunkach. Święty jest po prostu normalny, ponieważ jest zwykłym człowiekiem, mającym ten sam organizm z jego bolączkami i chorobami. Jest normalnym człowiekiem, który reaguje emocjami na otaczającą rzeczywistość. Jest po prostu człowiekiem. Jedynym jego wyróżnikiem staje się to, że potrafi dostrzegać świat bez światłocienia. Nie boi się powiedzieć, co jest dobrem ani nie boi się sprzeciwić złu, nawet mając przeciw sobie grono znajomych, opinię publiczną czy też różnorakie media sączące mody do ucha. Człowiek ten po prostu opiera się na prawdzie niezmiennej, którą jest Bóg, a właściwie na prawdzie o sobie samym, którą objawił mu Najwyższy. I tutaj jest zasadnicza różnica.

Pewność życia nie jest uzależniona w przypadku takiego człowieka od grupy czy mody panującej na danym terenie, co więcej, nie jest uzależniona od zdobyczy materialnych czy też zajmowanych pozycji społecznych. Pewność jego życia tkwi w nim samym, w jego wewnętrznej relacji do Boga. Dlatego dążący do świętości nie jest zależny od miejsca czy czasu, w którym przychodzi mu żyć. A nawet nie uzależnia swojego powodzenia od zachowania własnego życia. Dlatego potrafi zdobyć się nawet na oddanie własnego życia czy to w formie męczeństwa, czy też w formie traktowania własnego istnienia jako powołania do służby drugiemu. Niestety, właśnie ten fakt sprawia, że (cytując słowa św. Jana) świat nie miłuje tego typu ludzi. Dlaczego? Ponieważ zawsze będą wyrzutem, że można żyć inaczej, aniżeli wewnątrz ławicy. Można żyć bez konieczności ciągłych zmian poglądów i przewartościowywania własnego życia. Można żyć naprawdę niezależnie od spraw materialnych i „ciśnienia społecznego”.

Natychmiastowa potrzeba świętych

Lecz paradoksalnie tacy ludzie są konieczni dzisiejszemu światu. Nie tylko po to, aby budzić sumienia z letargu, ale bardziej po to, by pokazywać prawdziwe człowieczeństwo. Ludzka masa, a właściwie miazga, która jest popychana w ruchu przez takie czy inne ośrodki sterujące, może zatracić własne człowieczeństwo, gdy zabraknie ludzi, którzy potrafią żyć własnym życiem bez oglądania się na mody i trendy. Stada ptaków potrafią lecieć w nienagannym szyku do właściwego celu, gdy na przedzie jest silna jednostka znająca drogę. Przywództwo tej jednostki wypływa z umiejętności rozeznawania właściwych dróg. Kieruje się więc prawdą, która jest zarazem celem właściwym. Nie trzeba zajmować miejsca na świeczniku, wystarczy być człowiekiem. I to jest cecha właściwa świętości.

 

 

PostHeaderIcon Majowe wyznania

 

PostHeaderIcon Jasełka to męska rzecz?


Gazeta Wyborcza. Stołeczna 07-01-2008. Urszula Jabłońska
Ci z zerówek byli aniołkami, pierwszaki - pasterzami, drugoklasiści - niewolnikami. W jasełkach przygotowanych przez uczniów męskiej szkoły Żagle, a wystawionych w sobotę w Teatrze Buffo wystąpiło wszystkich 172 uczniów.



Więcej…

 

PostHeaderIcon Akademia familijna


Audycje z radio Józef.  Prowadzi Anna Jakubczyk-Mucha
W każdą środę po 19.00 rozmawia o miłości,  relacjach, przebaczeniu, wychowaniu, przygotowaniu do sakramentu małżeństwa - o tym wszystkim co dzieje się w  domach rodzinnych.



Audycje o Akademii Familijnej:

Więcej…

 

PostHeaderIcon Małżeństwo i rodzina dla jutra.


Wystąpienie Joaquina Navarro-Valls'a
w Gnieźnie dnia 17-VI-2007.

Istnieje powszechny pogląd, że instytucja rodziny przeżywa kryzys. Jest to pogląd bardzo rozpowszechniony nawet, jeśli samo zjawisko jest mniej powszechne niż ów pogląd.

Więcej…

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 3