Szuflada Pytania na temat Opus Dei Opus Dei a Żydzi
REKLAMA

PostHeaderIcon Opus Dei a Żydzi


Niemal jednocześnie z wejściem na ekrany kin "Kodu Leonarda da Vinci" trafiło na półki księgarskiego rzetelne dossier na temat skarykaturyzowanego przez Dana Browna Opus Dei.

Książkę napisał amerykański dziennikarz "National Catholic Reporter" John Allen jr., będący też korespondetem tegoż tygodnika w Watykanie. Książka wyczerpująco, kompetentnie oraz sine ira et studio prezentuje wzbudzającą kontrowersje katolicką organizację, traktowaną niejednokrotnie z taką samą podejrzliwością i uprzedzeniem jak Żydzi (oskarżenia o bajeczne bogactwa, nieproporcjonalne do stanu liczebnego wpływy w Kościele, aura tajemniczości...).

Autor, który nie jest członkiem Dzieła i książkę pisał wykorzystując wyłącznie prywatne środki finansowe, prześwietlił Opus pod wszelkim możliwym kątem, zajął się stosunkiem jego założyciela św. Josemarii Escrivy i samego Opus Dei do Żydów.

Allen (którego żona jest Żydówką) o tym ostatnim pisze:
Ojciec Vladimir Felzmann, były członek Opus Dei, przytoczył w wywiadzie dla "Newsweeka" (z 13 stycznia 1992 r.) wypowiedź Escrivy, że Hitler był "źle traktowany" przez opinię światową, bo przecież "nie mógł zabić sześciu milionów Żydów. Mogło ich być najwyżej cztery miliony". Wygłosił ten komentarz na osobności, pod Aula Magna rzymskiego kolegium Opus Dei, podczas przerwy w filmie o wojnie. Zdaniem rzeczników Opus Dei czegoś takiego Escrivá nie mógł powiedzieć.

W oświadczeniu złożonym 11 stycznia 1992 r. Felzmann wyjaśniał jednak, iż w wywiadzie nie sugerował, jakoby Escrivá był antysemitą, tylko że z racji swej antypatii do komunizmu był "prohitlerowski" i "proniemiecki". Inna kwestia powszechnie przypisywana Escrivie, choć nigdy nie dowiedziono, że autentyczna, ma ten sam posmak: "Hitler przeciw Żydom, Hitler przeciw Słowianom, to znaczy Hitler przeciw komunizmowi".

Mimo oficjalnego sprostowania Felzmanna, plotki te w pewnych kręgach rzuciły na Escrivę cień oskarżenia o antysemityzm. "Jerusalem Post" z 20 października 2003 r. stwierdza w artykule wstępnym na temat zbliżającej się beatyfikacji Anny Katarzyny Emmerich, XIX-wiecznej niemieckiej zakonnicy, której wizje stały się podstawą filmu Pasja Mela Gibsona, że jest to ostatnia z serii antysemickich świętych i zalicza do tej kategorii "założyciela Opus Dei Josemarię Escrivę de Balaguera, papieża Piusa IX, polskiego księdza Maksymiliana Kolbego i arcybiskupa Zagrzebia z lat czterdziestych, Alojzije Stepinaca, który popierał pronazistowski reżim w Chorwacji".

Jednym ze źródeł informacji o postawie Escrivy wobec Żydów jest cytowany często przez rzeczników Opus Dei fragment ze spotkania w Wenezueli 14 lutego 1975 r. Ktoś z publiczności wstał, by zadać Escrivie pytanie. A oto co działo się dalej:
        Pytający: Ojcze, jestem Żydem...
        Escrivá: Bardzo kocham Żydów, bo do szaleństwa kocham Jezusa, który jest Żydem. Nie mówię: był, ale jest. Iesus Christus eri et hodie ipse et in saecula. Jezus Chrystus wciąż żyje i jest Żydem tak jak ty. Drugą miłością mojego życia też jest Żydówka - błogosławiona Dziewica Maryja, matka Jezusa Chrystusa. Dlatego patrzę na ciebie z sympatią...
        Pytający: Myślę, Ojcze, że odpowiedziałeś na moje pytanie.

Wiele żydowskich źródeł przyznaje, że Escrivá czuł, jak piszą, sympatię do judaizmu. Rabin Angel Kreiman, były naczelny rabin Chile i wiceprzewodniczący Światowej Rady Synagog, mówił o Escrivie na poświęconym mu kongresie w Rzymie w 2002 r.: "Wiele pojęć Josemarii Escrivy przywodzi na myśl tradycję talmudyczną i ujawnia jego głębokie umiłowanie świata żydowskiego... Tym, co najbardziej upodabnia jego nauczanie do judaizmu, jest powołanie człowieka, by służył Bogu twórczą pracą, doskonaląc dzieło stworzenia każdego dnia przez doskonałość pracy". Kreiman, który w 1994 r. stracił żonę w zamachu bombowym na żydowski dom pomocy społecznej w Argentynie, dodał: "Członkowie Opus Dei pomagali mi od pierwszych dni moich studiów wytrwać przy powołaniu; widziałem, że tak samo pomagali innym rabinom, za co jestem im głęboko wdzięczny". Rabin Simón Hassan Benasayag z Hiszpanii stwierdził: "Przypisywanie Założycielowi poglądów nazistowskich czy antysemickich jest wytworem wyuzdanej fantazji".

Jeśli chodzi o dzień dzisiejszy, trudno dopatrywać się jakichś śladów antysemityzmu w Opus Dei. Ambasador Izraela przy Stolicy Apostolskiej, Oded Ben-Hur, mówił mi podczas rozmowy w grudniu 2004 r., że jego osobiste doświadczenia z Dziełem "zawsze były pozytywne" i że "nigdy nie znalazł ani cienia niechęci". Ben-Hur utrzymuje dobre kontakty robocze z Opus Dei w Rzymie: szczerze mówiąc, biskupa Javiera Echevarrię, obecnego prałata [Opus Dei - js.], po raz pierwszy spotkałem na lunchu w rzymskiej rezydencji ambasadora.

W roku 1992 Felzmann wysunął oskarżenie, które w 2001 powtórzył, że wszyscy mężczyźni należący do Opus Dei w 1941 r. (było ich wtedy około 50) zgłosili się na ochotnika do hiszpańskiej Błękitnej Dywizji, by wraz z niemiecką armią walczyć przeciw Rosji na froncie wschodnim. Należący do Dzieła hiszpański historyk Alfredo Méndiz odpowiedział Felzmannowi, że wielu młodych, idealistycznie nastawionych katolików z Hiszpanii, nie tylko członków Opus Dei, zgłaszało się do walki z bolszewikami. Niektórzy, choć nie wszyscy członkowie tej organizacji wstąpili na ochotnika do wojska, ale żaden nie wyjechał na front. Tak czy inaczej, twierdzi Méndiz, tym, co pociągało Hiszpanów do Błękitnej Dywizji, była nie nienawiść do Żydów ani sympatia do Hitlera, tylko chęć walki ze Stalinem uważanym za wroga religii.

Warto odnotować, że jak na ironię, skrajnie prawicowa opozycja zarzuca czasem Escrivie i Opus Dei postawę "kryptożydowską". W 1942 r. jeden z hiszpańskich profesorów prawa, związany z Falangą, pisał, że grupa członków Opus Dei założyła stowarzyszenie o nazwie Socoin, będącej akronimem słów: Sociedad de Colaboración Intelectual (Towarzystwo Współpracy Intelektualnej). Rzeczywistego znaczenia tej nazwy trzeba, zdaniem profesora, szukać w rabinicznej hebrajszczyźnie, w której określenie socoim odnosi się do sekty morderców. Opus Dei jest więc, jak sugerował, "żydowską sektą masońską" lub przynajmniej "żydowską sektą związaną z masonerią". W 1994 r. kolumbijska oficyna Orion Publications wydała książkę Opus Judei, poświęconą ujawnieniu "ukrytego judaizmu Opus Dei". Jej autor utrzymuje, że w XX wieku tajne żydowskie grupy w Hiszpanii przeniknęły do Opus Dei i duża część jego symboliki i słownictwa wywodzi się z żydowskiej tradycji mistycznej i kabalistycznej. Sugeruje też istnienie pewnych związków między finansowymi operacjami Opus Dei i "międzynarodowym żydostwem" (s. 64-66).
Jarosław Sołtys 07.06.2006/JS
John L. Allen, jr., Opus Dei, Świat Książki, Warszawa 2006, s. 352.
Wejdź na forum
Szukaj
Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła Katolickiego, założoną w 1928r. przez świętego Josemarię Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Kup książki