Szuflada Pytania na temat Opus Dei Forum Frondy broni Dzieła
REKLAMA

PostHeaderIcon Forum Frondy broni Dzieła

Fragmenty kwietniowego wątku na Forum Frondy na temat Dzieła.

Pełen tekst:  http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1572924    


 

Rafał

Refleksja o ewangelizacji zawiodła mnie w kierunku współczesnych ruchów katolickich w Kościele, szczególnie tych z zacięciem  ewangelizacyjnym jak Neokatechumenat czy Opus Dei.  Opanowały mnie wątpliwości co do tych i innych podobnych ruchów. Nie wynika to z uprzedzeń do ruchów w ogólności, bo sam  jestem członkiem Ruchu Światło - Życie.

Może dlatego, że ostatni jakoś czuję, że zaczynają podskórnie dominować na FF. Może  zaś dlatego, że mnie bardziej odpowiada mój ruch z jego jawnością i siermiężnością. Mam z nimi problem. Są to ruchy które,  moim zdaniem, są w poważnej opozycji wobec powszechności Kościoła pomimo deklarowanych i być może szczerych u większości  członków intencji.Jak się ma misja ewangelizacyjna do tajemniczości i hermetyczności tych ruchów, ich daleko idącego  zamknięcia i wyizolowania z życia parafii i diecezji ? Jak godzą swój elitaryzm i ekskluzywizm z szacunkiem i miłością do  katolików niedzielnych i babć radiomaryjnych? Jeden z członków, czy tylko zwolenników Drogi, chyba Godfrid, argumentował tu z  oburzeniem, że nie można podawać żadnych przykładów personalnych misyjnego zaangażowania bo to zagraża bezpieczeństwu  misjonarzy. To oni tam ewangelizują tajnie ? Jak to się robi ? Nie mylmy pojęć. Misja ewangelizacyjna to nie to samo co misja  ratunkowa dla istniejącego kościoła lokalnego w potrzebie i niebezpieczeństwie, chociaż też potrzebna i godna podziwu.  Członkowie niektórych ruchów lubią tajemniczo przypisywać sobie chrześcijański radykalizm albo mrówczą pracę na trudnych  odcinkach. Chętnie bym jednak poznał jakieś przykłady. Co i rusz spotykam na FF dyskretne sugestie jak to biznesmeni z Drogi  oddają majątki na cele misyjne albo członkowie OD zajmują eksponowane stanowiska i uświęcają kierowane przez siebie  instytucje i przedsiębiorstwa. No to śmiało - jakie osiągnięcia mają organizacje przez nich kierowane ? Wszystkim wiadomo, ze  ponoć Juan Antonio Samaranche był członkiem OD. Co z jego dorobkiem ? Wszystko OK ? 

Pytam bo sam nie mam wyrobionego zdania. Ciekawym co forumowicze o tym sądzą. Cieszy mnie każde zaangażowanie w życie  Kościoła, szczególnie u młodych. Boję się jednak wizji Kościoła jako archipelagu różnych pożytecznych ale elitarnych ruchów i  inicjatyw na oceanie zła. Czy jest rozważnie pozostawić jedynie Opatrzności Bożej zapewnienie komunikacji pomiędzy wyspami  archipelagu ? Pytam, aby uprzedzić że nie poszukuję łatwych odpowiedzi, że Chrystus wszystko zjednoczy i ogarnie. Pytam co my  zrobimy lub już robimy, aby tak się stało. Jeśli moje pytania wynikają z ignorancji to proszę mnie oświecić i podać źródła o  objętości poniżej 1tysiaca stron i po polsku. 

Rzeplita z Talibanu 

Nie czytałem poprzedniego wątku, ale trudno mi nie wejść i nie odpowiedzieć. Czytam po prostu... listę zarzutów. Muszę też  sprostować błąd polegający na "wrzuceniu do jednego wora" dwóch zupełnie różnych zjawisk, jakimi są Neokatechumenat i Opus  Dei. Obie organizacje (tzn Opus Dei wiem że tak, a DN nie wyobrażam sobie, żeby inaczej) formują do apostolstwa - prawda. O  Ruchu Światło Życie da się powiedzieć to samo. Bo i każdy chrześcijanin jest powołany do apostolstwa. Dlaczego Kolega tenże  odróżnia od dwóch pierwszych?

Poza tym jednym (i ojczyzną pochodzenia) różnią się zasadniczo, a post tytułowy jest tak skonstruowany, że nigdy nie wiadomo  czy chodzi o Dzieło czy o DN. Dzieło znam i o nim chętnie odpowiem. 

"Jak się ma misja ewangelizacyjna do tajemniczości i hermetyczności tych ruchów, ich daleko idącego zamknięcia i wyizolowania  z życia parafii i diecezji?"

W pytaniu mówi Kolega o "tajemniczości, hermetyczności, wyizolowaniu". To jest jakiś zarzut. Proszę go umotywować w  odniesieniu do Opus Dei, będzie wtedy weryfikowalny. I zapewniam, że negatywnie :)

"Są to ruchy które, moim zdaniem, są w poważnej opozycji wobec powszechności Kościoła"

No i znów zarzut. Ale dlaczego Kolega tak myśli? Dlaczego nie pisze Kolega że np. Opus Dei jest odpowiedzialne za plamy na  Słońcu (a DN za efekt cieplarniany), a takie rzeczy Kolega pisze?

"Jak godzą swój elitaryzm i ekskluzywizm"

To samo pytanie - o co chodzi?

"z szacunkiem i miłością do katolików niedzielnych i babć radiomaryjnych?"

Nie rozumiem? Zarzuca Kolega OD (czy DN) brak szacunku i nienawiść do ww?

"członkowie OD zajmują eksponowane stanowiska i uświęcają kierowane przez siebie instytucje i przedsiębiorstwa."

Słyszano też że więcej takich stanowisk zajmują osoby uformowane w Ruchu Światło-Życie (co jest zresztą naturalne - gdy w  1979 r. Alvaro del Portillo zaledwie przyjechał z prywatną pielgrzymką na Jasną Górę, Oazy letnie miały kilkadziesiąt tysięcy  uczestników). Członkowie OD zajmują też mniej eksponowane stanowiska.

"No to śmiało - jakie osiągnięcia mają organizacje przez nich kierowane ?"

To jest odpowiedzialność tych osób. Nie Dzieła.

"Jeśli moje pytania wynikają z ignorancji to proszę mnie oświecić i podać źródła o objętości poniżej 1tysiaca stron i po  polsku."

  • http://www.opusdei.org
  • "Rozmowy z prałatem Escriva"
  • św. Josemaria Escriva
  • "Kochać Kościół"
  • Santiago Bernal "Założyciel Opus Dei"
  • Vittorio Messori "Śledztwo w sprawie Opus Dei"
  • Dominique le Tourneau "Czym jest Opus Dei" ...  

Adas

Co do OD - uważam (choć mogę się mylić), że jest to ruch w Polsce niezbyt liczny i w związku z tym niewiele o nim wiadomo.  Może po prostu ze względu na tę "niszowość" robi wrażenie hermetycznego i wyizolowanego?  Będąc za granicą na praktyce poznałem Hiszpana należącego do Opus Dei. Bez obaw i ogródek opowiadał o Bogu, mimo że  towarzystwo nazbyt religijne nie było. 

> Jak godzą swój elitaryzm i ekskluzywizm z szacunkiem i

> miłością do katolików niedzielnych i babć radiomaryjnych? 

Ten zarzut można śmiało postawić dowolnemu ruchowi, ba, nawet niekoniecznie "ruchowej" organizacji typu DA czy Katolicki  Związek Akademicki. Każdy ruch jest w pewnym sensie "elitarny" (przez swoje ponadprzeciętne zaangażowanie) i w związku tym  narażony na popadnięcie w pychę. Co bynajmniej nie jest powodem by wyrzucać ruchy do kosza. 

> Boję się jednak wizji Kościoła jako archipelagu różnych

> pożytecznych ale elitarnych ruchów i inicjatyw na oceanie

> zła. Czy jest rozważnie pozostawić jedynie Opatrzności

> Bożej zapewnienie komunikacji pomiędzy wyspami archipelagu 

Nie wiem czy jest to wizja "archipelagu". Raczej propozycja Kościoła dla ludzi, którzy chcą czegoś więcej niż niedzielnej  Eucharystii a do tego często chcą dać coś od siebie. Na zasadzie "coś miłego dla każdego". Lubisz różaniec? Masz rodzinę RM.  Jesteś młody i radosny? Idź do Oazy. Szukasz głębszej duchowości? "Pokręć się" w okolicach duszpasterstw działających przy  zakonach. Przeżywasz wiarę bardziej intelektualnie? Zainteresuj się KIKiem albo CL.   

Defender

1. Wskazał kolega moim zdaniem na dwa istotne zagrożenia w działalności ruchów:

- Izolacjonizm

- Obsesja tajemnicy

2. Co do OD - trzeba jednak stwierdzić, że jest to oficjalnie struktura  pozaparafialna (prałatura personalna), więc trudno im czynić zarzut, że nie pojawiają się w parafii. 

3. Jeśli chodzi o tę obsesję tajemniczości, to: OD towarzyszyła aura tajemniczości, ale paradoksalnie po "Kodzie LdV" naprawdę podjęli bardzo dużo wysiłku - znam to na  przykładzie UK - żeby to odczarować i udostępnić wszelkie informacje o metodach formacji. A to, że chcą, żeby znani ludzie,  działali na własny rachunek, a nie afiszowali się z tym, że są z OD, można z pewnych względów zrozumieć. 

Szukaj
Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła Katolickiego, założoną w 1928r. przez świętego Josemarię Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Kup książki