W Poznaniu powstaje nowe przedszkole...

Gazeta Wyborcza Poznań 24/25-03-07
...a po nim szkoły niekoedukacyjne: oddzielne dla dziewczynek i chłopców. Przedszkole ma ruszyć już od przyszłego roku szkolnego. Nabór trwa
Na początek - grupy dla trzy- i czterolatków. - Mamy w tej chwili kilkanaście deklaracji od zainteresowanych rodziców.
- Ale nabór cały czas jest otwarty - mówi Anna Malewska, która jest w Poznaniu przedstawicielem Stowarzyszenia Wspierania Edukacji i Rodziny "Sternik". To właśnie to stowarzyszenie otwiera przedszkole. Swoje placówki edukacyjne ma już w Warszawie (szkołę żeńską oraz szkołę męską) i w Gdańsku (przedszkole). Plany stowarzyszenia - jak czytamy na stronie www.sternik.edu.pl - są ambitne: chce otwierać przedszkola i szkoły w każdym dużym mieście Polski.
Cały projekt opiera się na indywidualnym podejściu do każdego dziecka i jego rodziny. - To rodzina w pierwszym rzędzie wychowuje dziecko - podkreśla Anna Malewska, z zawodu psycholog, mama kilkorga dzieci. Do nowego przedszkola sama chce posłać swoją najmłodszą córkę. Potem odda ją do żeńskiej szkoły, która za kilka lat ma powstać w Poznaniu, właśnie na bazie przedszkola. - Niektórzy rodzice świadomie szukają szkół niekoedukacyjnych, a tych na rynku wciąż jest niedużo - mówi Malewska. - Tymczasem niektóre badania robione w innych krajach pokazują, że dzieci, zwłaszcza w wieku naszych gimnazjalistów, na koedukacji tracą. Wynika z niej więcej problemów niż korzyści - podkreśla. Sama nie jest zadowolona z tego, że starszy syn chodzi do zwykłego gimnazjum. Odpiera też zarzuty, że w szkołach dla dziewcząt i szkołach dla chłopców uczniowie nie poznają drugiej płci: - To najczęściej stawiany zarzut. Zupełnie nietrafny. Przecież dzieci spędzają w szkole kilka godzin dziennie, potem mają jeszcze wiele innych zajęć.
Przedszkola i szkoły Sternika nastawione są na mocną współpracę z rodziną dziecka. Dlatego każde dziecko (a nawet cała rodzina) ma swojego opiekuna. - To nauczyciel, który interesuje się nie tylko postępami w nauce, ale też wychowaniem - mówi Malewska. Podkreśla, że wychowawcza rola szkoły jest dla Sternika bardzo ważna: - Uważamy, że wyniki edukacyjne są efektem wychowania, a więc tego, jak uczymy dzieci odpowiedzialności czy roztropności.
Sami rodzice też mogą liczyć na wsparcie nauczycieli i - jak czytamy na www.sternik.edu.pl - opiekę duszpasterską powierzoną kapłanom z prałatury Opus Dei. Sternik współpracuje też z Rodzinnym Instytutem Edukacji w Hiszpanii. Anna Malewska: - Choć nasze stowarzyszenie nie jest z nazwy katolickie, to pracę z dziećmi i rodziną opieramy na zasadach chrześcijańskich. Ale to nie znaczy, że nie przyjmujemy dzieci z rodzin niekatolickich. Jest dla nich miejsce w naszych placówkach, pod warunkiem że rodzice zastosują się do zasad panujących w przedszkolu czy szkole.
Po przedszkolu, które już niedługo wystartuje w Poznaniu, Sternik chce założyć szkoły podstawowe, gimnazja i ogólniaki. W tej chwili miesięczne czesne w przedszkolu szacowane jest na 490 zł. Ale to opłata wyjściowa. - Ostateczna wysokość czesnego zawsze jest dyskutowana z rodzicami. Bo finanse nie mogą być przeszkodą - mówi Malewska. - Jeśli więc są rodzice, którzy mogą płacić więcej, idzie to na specjalny fundusz, z którego korzystają inni.
Przedszkole Sternika będzie się mieścić w Złotnikach, w pomieszczeniach Nickeltechnology Park Poznań. Tutaj o godz. 10 zacznie się dziś spotkanie dla zainteresowanych rodziców.
Aleksandra Przybylska
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







