Listy
|
| Wysłuchana modlitwa |
Nigdy w życiu nie doświadczyłam takiej łaski
| Wysłuchana modlitwa |
Od ośmiu lat szukam pracy,wypłakałam juz wszystkiechyba łzy, przez cztery lata nie byłam na zadnej rozmowie opracę ,kilka lat tameu zamieściłam swój profilna jedynym z portali,znalazłam nowenne odmówiłam praktycznie płaczącnastępnego dnia zadzwoniłrano telefon nie minęło nawet 10 godzin i zaproszono mnie w sprawie pracy, nawet nie wysłałm Cv .Nigdy w zyciu nie doświadczyłamtakiej łaski
Marzena z Warszawy
Znalazłam pracę zgodną ze swoim wykształceniem
| Wysłuchana modlitwa |
nazywam się Magdalena. Nie minęły dwa tygodnie od zakończenia odmawiania nowenny do św. Josemarii Escrivy, a znalazłam pracę zgodną ze swoim wykształceniem.
Maryja mnie wysłuchała i dała mi tego świętego
| Wysłuchana modlitwa |
nie mogłem jej dostać próbowałem wszędzie
zawierzyłem Maryi odmówiłem różaniec w intencji pracy zaraz potem
w przypadkowy sposób znalazłem tą nowennę i zacząłem ją odmawiać
radując się że Maryja mnie wysłuchała i dała mi tego świętego
po niecałym miesiącu otrzymałem pracę w niesamowity sposób to Cud
miałem też wątpliwości myślałem że święty Josemaria o mnie zapomniał
ale jak mógł o mnie zapomnieć :)
z Bogiem!
Moja modlitwa została wysłuchana
| Wysłuchana modlitwa |
chcialam sie podzielic nowina o otrzymanych laskach, przez modlitwe do sw.Josemarii
Od roku szukalam pracy, w koncu postanowilam zalozyc swoja wlasna dzialalnosc,ale bylam troszke przerazona poczatkiem, ktory zazwyczaj jest trudny.
Dostalam modlitwe do sw.Josemarii od mojej siostry.Modlilam sie kazdego dnia.Na trzeci lub czwarty dzien modlitwy otrzymalam telefon od firmy u ktorej bylam pare miesiecy temu na rozmowie o prace. Wlascicielka zaproponowalam mi wspolprace.
Bylo to dla mnie wielkie szczescie i blogoslawienstwo, mogac wspolpracowac, w poczatkowych krokach mojej dzialalnosci z jakas firma, ktora da mi mala stabilizacje finansowa.
Nie moglam w to uwierzyc, ze juz po paru dniach,moja modlitwa zostala wysluchana :)
Coraz czesciej utwierdzam sie w przekonaniu, iz zawierzajac nasze zycie i problemy Jezusowi, zostaniemy wysluchani.
On nas nigdy nie opusci.
Pozdrawiam serdecznie
Gosia
Zadzwonili po trzech dniach
| Wysłuchana modlitwa |
> Od półtora roku byłam bezrobotną. Po raz pierwszy nowennę odmówiłam w listopadzie, rok, odkąd byłam bez pracy. Już po trzech dniach zadzwonił telefon z firmy, gdzie wcześniej starałam się o miejsce, pracując jako wolontariuszka. Ale nawet nie odebrałam, nie chciałam tam wracać. Postępowała u mnie nerwica lękowa. Praktycznie nie wysyłałam nigdzie cv, nie starałam się znaleźć dla siebie jakiejkolwiek pracy. Za to odezwali się znajomi z propozycjami, ot tak, po prostu zadzwonili, a to prośba o korepetycje, a to zastępstwo na miesiąc w sklepie - odmawiałam, nie czułam się dobrze... Chciałam czegoś więcej.
> Po pół roku po raz drugi odmówiłam nowennę. Tym razem cv rozsyłałam często. Po trzech dniach odezwano się z firmy, gdzie wcześniej złożyłam podanie - praca dorywcza, ale w moim zawodzie. Rekrutacja nadal trwa, jeszcze nie wiem jak się zakończy, ale jestem dobrej myśli. Jakiś czas później znów telefon od znajomej, z którą nie miałam dawno kontaktu z propozycją zastępstwa, ale nie byłam zainteresowana, bo wiedziałam, że prawdopodobnie wyjadę na kilka miesięcy do pracy w inne miejsce. I tak się
> stanie, właśnie pakuję walizkę i zaczynam od lipca.
> Nie jest to coś, co chcę robić stale w życiu, nie jest to praca zgodna z moim wykształceniem, ale postanowiłam spróbować, niech będzie to początek zmian ku lepszemu.
>
> Sylwia, Polska
Dostałem pracę po 9 miesiącach
| Wysłuchana modlitwa |
Piszę żeby opowiedzieć o łasce jaka mnie spotkała dzięki modlitwom do św. Josemarii Escrivy.
Mam 30 lat. ostatnie. 9 miesięcy byłem bez pracy. Wcześniej miałem dobrą pracę, na wysokim stanowisku i za bardzo dobre pieniądze, zaoszczędziłem sporo na chude czasy i one mnie dotknęły.
Szukałem pracy wszędzie, wysyłałem dziesiątki "cefałek", chodziłem na rozmowy ale nic. po kilku miesiącach dopadł mnie marazm i zniechęcenie, zwłaszcza że oszczędności się kurczyły,
w domu małe dziecko, a drugie w drodze. Modliłem się cały czas do św. Józefa bo on wcześniej mi pomagał w takich sprawach i zawdzięczałem całą moją karierę-ale nic się nie działo.
Któregoś dnia wpisałem w wyszukiwarkę hasło "nowenna o pracę" - wyskoczyła mi lista, a większość dotyczyła Josemarii Escrivy. o samym Josemarii słyszałem wcześniej, choćby przez epizod z opus dei, ale o nowennie nie. Postanowiłem spróbować.
Po trzech dniach odmawiania nowenny zadzwonił znajomy, że być może uda mu się załatwić mi pracę, ale żebym był cierpliwy. Odmówiłem nowennę do końca i potem jeszcze trzy razy. Przez cały ten czas trwało organizowanie pracy dla mnie i po tym czasie rozpocząłem pracę. Jest ona na niższym stanowisku niż poprzednia i za wiele niższą kasę, ale dziękuję za nią Josemarii. Złożyłem też podczas odmawiania nowennę, że jeżeli się uda znaleźć pracę to wrócę do opus dei - no i byłem już na pierwszym spotkaniu.
Tych 9 miesięcy bez pracy nie uważam też za zmarnowane czy zmarnowane do końca. Czas spędziłem z małą córeczką i z żoną. Zbudowaliśmy niesamowitą więź. we wrześniu urodzi się synek. Wiem, że to był i jest Boży Plan- dopięty do każdego szczegółu, więc nie było się czym martwić.
Pozdrawiam
marcin
Na drugi dzień przyjęto mnie do pracy
| Wysłuchana modlitwa |
Dziękuję za otrzymywane regularnie teksty
| Podziękowania za biuletyn |
Zostałam przyjęta!
| Wysłuchana modlitwa |
Pragnę się podzielić niezwykle radosną nowiną. Od pewnego czasu, tzn od około miesiąca poszukiwałam pracy. Było wiele telefonów z zaproszeniami na rozmowy kwalifikacyjne, niepotwierdzone jednak informacjami zwrotnymi o przyjęciu mnie do pracy. Zaczęłam odmawiać nowennę do św. Jose Marii Escrivy o znalezienie takiej pracy jaką zaplanował dla mnie Pan Bóg. W drugim cyklu regularnej i szczerej modlitwy dostałam telefon z zaproszeniem na rozmowę, po której wyszłam bardzo zadowolona. Po upływie dwóch dni otrzymałam wiadomość,że zostałam przyjęta! Razem ze mną zostało przyjętych 5 innych osób, spośród których docelowo zostaną na stałe zatrudnione dwie. Modlę się teraz, abym i ja otrzymała łaskę stałej pracy i została zatrudniona w tej firmie na stałe, gdyż bardzo ten rodzaj pracy mi odpowiada.
Z całego serca dziękuję Ci Matko Nieustającej Pomocy, a także Tobie św. Jose Mario Escriva za wstawiennictwo w mojej modliwtwie i błagam o dalsze łaski.
Chwała Panu!
Anna z Łodzi

Piszą do nas





