Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Piszą do nas
REKLAMA

PostHeaderIcon Listy

PostHeaderIcon Po ponad 6 miesiącach poszukiwań znalazłam pracę

Wysłuchana modlitwa

Chcę również złożyć swoje świadectwo znalezienia pracy za pośrednictwem św. Josemarii, ale i nie tylko ponieważ modliłam się w trakcie szukania pracy też do św. Rity – patronki ds. beznadziejnych i po ludzku niemożliwych. W tej intencji wspominałam też (lecz znacznie rzadziej)  imiona św. Tadeusza i św. Józefa.

Do św. Josemarii w sumie przez te ponad pół roku odmawiałam nowennę 6 razy. Już po pierwszym razie coś zmieniło się- zaczęłam chodzić  na rozmowy, miałam ich bardzo wiele, w tym również na stanowiska wartościowe dla mnie, jednak nie byłam wybierana na nie , ponieważ zawsze ktoś trafiał się z większym doświadczeniem niż moje (ja skończyłam studia rok temu). Miałam też propozycje , które mogłam przyjąć, ale na umowy śmieciowe lub na idiotycznych warunkach (nie będę rozpisywać się na ten temat) czy też za głodową pensję. W moim zawodzie generalnie jest ciężko pracę znaleźć.

W końcu odpowiedziałam na ogłoszenie, którego wymagania formalne spełniłam prawie w 100%- przynajmniej te konieczne. Wcześniej (3miesiące temu) byłam na rozmowie w tej samej firmie, ale wtedy nie wybrali mnie……

Rozmowa kwalifikacyjna, a bardziej sposób w jaki była prowadzona w sprawie tej pracy ABSOLUTNIE nie wskazywała na to, że  będę wybrana. Dawano mi odczuć , że nie do końca chodzi im o osobę z takim doświadczeniem jak moje, mimo ze wymagania formalne spełniam. Poza tym sama widziałam ile CV mieli na biurku, ile osób było zaproszonych na ta rozmowę….

Z rozmowy wyszłam pogodzona z tym że nie wybiorą mnie i dalej wysyłałam CV…. Nie widziałam żadnych szans na tą pracę, po tym co usłyszałam i widziałam….  Łudzenie się, że przyjmą mnie było dla mnie wręcz absurdalne, bo nie dali mi nawet cienia nadziei….

Po tygodniu od rozmowy dostałam telefon że zostałam przyjęta…. W pierwszej chwili poczułam radość i miałam świadomość że to dzięki Bogu, bo sama o własnych siłach nie dostałabym tej pracy.

Teraz wiem, że przeczucia nie zawsze pokrywają się z tym co się stanie naprawdę. Zawsze intuicja moja sprawdzała mi się. Teraz stało się inaczej i cieszę się,  bo z korzyścią dla mnie. Cieszę się ze dostałam tą pracę, ma ona same plusy, poza wynagrodzeniem….. Jednak doświadczenie jest cenne, zwłaszcza gdy dopiero wchodzi się na rynek pracy. Myślę że pieniądze pojawią się później gdy nabierze się jakiegoś doświadczenia.

Należy dążyć do celu i mówić o wszystkim Bogu, a On jakoś tym kieruje i myślami ludzi od których zależy nasz los. Nie do końca trzeba też przywiązywać wagę do naszych przeczuć i intuicji, one w tym przypadku odebrały mi całą nadzieję, ale Bóg sprawił, że zostałam wybrana.

Pozdrawiam
Anna (Polska).

 

PostHeaderIcon Wysłuchana modlitwa

Wysłuchana modlitwa

----- Original Message -----
From: aldona
To: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Sent: Thursday, October 27, 2011 11:22 PM
Subject: Świadectwo znalezienia pracy



Szczęść Boże,

Również i ja chciałabym przedstawić moją przygodę z szukaniem pracy i opisać pomoc jaką otrzymałam od tego Wielkiego Świętego.

Rok temu otrzymałam  wypowiedzenie z pracy. Odebrałam to jako cios, po którym wiem, że wielu ludzi się załamuje i popada w depresję. Niestety są mi także znane przypadki  ludzi, którzy nie potrafiąc poradzić sobie z bezrobociem wpadli w alkoholizm a także odebrali sobie życie. Ja postanowiłam, całą moja sytuację życiową ofiarować Maryi.

Każdy mój dzień rozpoczynałam od przeglądania ofert pracy, wysyłania swoich CV gdziekolwiek się dało, a po południami szłam do Kościoła, aby przybliżyć Maryi i  św. Józefowi moją wielką chęć podjęcia pracy. I chociaż przez rok nie znalazłam żadnej pracy, to jednak nie odczuwałam żadnego załamania, ani rozpaczy, a także finansowo dawałam sobie radę. Po kilku miesiącach zrodził mi się pomysł, aby poszukać w Internecie jakiejś modlitwy o pracę i trafiłam na nowennę do św. Josemarii.  Po dokładnej lekturze wszystkich świadectw osób, które otrzymały pracę i ja postanowiłam rozpocząć nowennę.

Po odmówieniu 3 nowenn, otrzymałam pierwszy telefon i pierwszą pracę. Po kolejnym tygodniu, kolejny telefon i kolejna praca. I chociaż żadna z tych prac nie jest stała, to jednak będę kontynuować odmawianie nowenny połączonej z modlitwą różańcową i codzienną mszą świętą, ponieważ wiem, że człowiek bez modlitwy w tym szalonym świecie ginie, przeżywa tylko ten kto żyje w cieniu Pana Boga.

Aldona
 

PostHeaderIcon Na trzeci dzień syn otrzymał propozycję pracy

Wysłuchana modlitwa
 
----- Original Message -----
From: Halina K.
To: < Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. >
Sent: Saturday, October 08, 2011 12:59 AM
Subject: swiadectwo uzyskania pracy

> Chcialam zlozyc swiadectwo o uzyskaniu pracy przez mojego syna.Kiedy tylko dowiedzialam sie o Opus dei,zaraz weszlam na te strone.Zainteresowala mnie nowenna do Sw.Jose Maria,nowenna wstawiennicza.Zaraz zaczelam sie modlic o prace dla syna i dla mnie.Juz na trzeci dzien syn otrzymal propozycje prcy i na nastepny dzien inna.Wybral te druga i jest bardzo szczesliwy.Syn jest troche daeko od Kosciola.Powiedzialam mu,ze to za wstawiennictwem Sw.Jose Maria,ktorego prosze przez te modlitwe.Wlasnie dzisiaj syn mi powiedzial,ze ta prace musial otrzymac od Pana Boga,bo w innym przypadku to bylo niemozliwe.Mam nadzieje,ze w ten sposob Pan zaczyna pracowac nad jego dusza.Oprocz tego odmawiam odziennie rozaniec rodzicow za dzieci.Chwala Panu.Niech bedzie Bog uwielbiony,we wszystkim.Dziekuje Ci Swiety Jose Maria tak jak tylko potrafie.Ja rowniez otrzymalam prace,zastepcza,ale i z tego sie ciesze.Bogu niech beda dzieki za Sw.Jose Maria.
 

PostHeaderIcon Błyskawiczny święty

Wysłuchana modlitwa
 
----- Original Message -----
From: Małgosia
To: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Sent: Wednesday, October 05, 2011 10:44 AM
Subject: świadectwo otrzymanej łaski za pośrednictwem św. Josemarii

Witam wszystkich serdecznie!

Chciałabym podzielić się z Wami łaską jaką otrzymałam za pośrednictwem św. Josemarii. Mój zakład pracy ulegał powoli zamknięciu. Od jakiegoś czasu pracę tracili moi znajomi, współpracownicy, w końcu i przyszła kolej na mnie. Dostałam wypowiedzenie. Starałam się nie załamywać, chociaż w moim wieku, mam 48 lat, coraz trudniej znaleźć dobrą pracę. Dostałam wtedy od córki nowennę do św. Josemarii i zaczęłyśmy ją odmawiać. Po skończonej nowennie, po dziewięciu dniach zaczęłam dalej się modlić, mówiąc, do św Josemarii, że nie jestem zła, gdyż jest duże bezrobocie w miejscowości, w której mieszkam, więc rozumiem. Później zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Dostałam telefon od mojej byłej kierowniczki, że na drugi dzień mam wrócić do pracy, że anulują mi wypowiedzenie, bo potrzebują pracownika. Jakie to było zdziwienie! To była wielka łaska otrzymana od Pana za wstawiennictwem św Josemarii! Św. Josemaria to naprawdę ,,błyskawiczny '' święty!

Chwała Panu!

Małgosia

 

PostHeaderIcon Pomocna dłoń

Wysłuchana modlitwa
 
----- Original Message -----
From: Daria
To: < Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. >
Sent: Thursday, September 29, 2011 7:30 PM
Subject: Pomocna dłoń?

Witam serdecznie mam na imię Daria (mam 24 lat). Moja sytuacja wygląda następująco: Ukończyłam studia magisterskie mieszkam w woj. Lubelskim z pracą jest strasznie. Studia ukończyłam w czerwcu wysyłam CV gdzie się dało tzn. zgodnie z kompetencjami i poniżej nich. A telefon milczał i milczał postanowiłam więc poszukać modlitwy o pracę i tak trafiłam na Nowennę było to 3 września i  rozdzwonił się telefon zaczęłam wiec jeździć na rozmowy i dostałam pracę jako terapeuta jednak wymiar pracy jest bardzo mały, modliłam się dalej modlę się do dziś. Dziś właśnie otrzymałam propozycję pracy w zawodzie jednak tylko na 3 miesiące(projekt unijny). Początkowo ucieszyłam się jednak nie ukrywam, że jest mi ciężko ponieważ pragnę pracy na pełny etat na dłuższy czas niż do końca roku. Bo jak mogę dalej układać sobie życie wiedząc, że za niedługi czas znowu będę bezrobotna? Będę się więc modlić dalej o stałą pracę, ponieważ chcę być w pełni samodzielną, odciążyć na stałe rodziców i budować dalsze życie. Poinformuję jeżeli coś się zmieni. Pozdrawiam wszystkich którym się udało spełnić marzenia i osiągnąć spokój i tych którzy dalej poszukują tak jak ja. Dziękuje zarazem Bogu i św. Josemarii za to, że coś się zaczęło dziać, że czuję pomocna dłoń.
 

PostHeaderIcon Zostałam wybrana spośród szeregu kandydatów

Wysłuchana modlitwa
 
----- Original Message -----
From: Agata
To: < Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. >
Sent: Sunday, September 25, 2011 3:44 PM
Subject: Świadectwo...

> Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus!
>
> Mam na imię Agata (25 l.) i pragnę zaświadczyć, iż za wstawiennictwem św. Josemarii Escrivy, a dokładniej poprzez odmawianie nowenny do tego Świętego, otrzymałam łaskę pracy.

> Po zakończeniu stażu przez dłuższy okres poszukiwałam zatrudnienia tu i ówdzie wysyłałam CV i listy motywacyjne, ale bez żadnych rezultatów... Frustracja powoli zaczynała przechodzić w depresję do momentu gdy kolega podesłał mi nieco informacji na temat św. Josemarii a przede wszystkim nowennę do tego Świętego.
> Zaczęłam tzw. ufny "szturm do nieba" niedługo później w ręce wpadła mi oferta pracy która na pierwszy rzut oka niewiele miała wspólnego z moim wykształceniem, ale ja postanowiłam zaryzykować i wysłałam wszelką niezbędną dokumentację. Niedługo później dostałam telefon, iż zostałam zakwalifikowana do dalszego etapu rekrutacji i za jakiś czas czeka mnie rozmowa kwalifikacyjna. Po odbyciu rozmowy zostałam poinformowana, iż o ostatecznej decyzji zostanę powiadomiona telefonicznie. Nie ustając w  modlitwie - czekałam...
> Nie sposób opisać ani wyrazić tego co czuło moje serce na wieść o tym, iż zostałam wybrana spośród szeregu kandydatów, jak również tego co czuje w tym momencie... m.in. poczucia sensu życia i celu... gdy codziennie rano jest po co wstać i gdzie iść... Choć nie jest lekko bo praca jest naprawdę odpowiedzialna, wynagrodzenie pozostawia wiele do życzenia, a kierownik bardzo wymagający i niezbyt uprzejmy... to ja cieszę się z tego co zostało mi ofiarowane "z góry" i ufam że podołam... Tym bardziej, że mam poczucie, iż nie będę już finansowo obciążać schorowanych Rodziców, wręcz przeciwnie będę mogła ich nieznacznie wspomóc...
> Obecnie zatrudniona jestem na 3 miesięczny okres próbny, ale pałam nadzieją i głęboką wiarą, iż uda mi się go pomyślnie przejść i umowa zostanie przedłużona... Intencję tą zanoszę Bogu ufnie w codziennych modlitwach poprzez wstawiennictwo św. Josemarii Escrivy.
>
> Was drodzy Bracia i Siostry również proszę o modlitewne wsparcie - ja ze swej strony odwdzięczę się tym samym...
 

PostHeaderIcon Błyskawiczny święty

Wysłuchana modlitwa
 
----- Original Message -----
From: Joanna F.
To: < Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. >
Sent: Wednesday, September 21, 2011 9:25 PM
Subject: świadectwo

Od pewnego czasu cierpię niedostatek, jestem matką dwójki dzieci. Dzisiaj
rano wpisałam w wyszukiwarkę "modlitwa o pracę" i wyszukało mi nowennę
do św. Josemarii Escrivie. Odmówiłam całą. Za dwie godziny w sieci
pojawiło się ogłoszenie o pracę, którą mogłabym podjąć. Poszłam
na rozmowę, pracuję od jutra. Błyskawiczny święty, (być może w
połączeniu ze św. Ritą, do której odmawiam nowennę od tygodnia).
Wprawdzie nie jest to praca moich marzeń, ani finansowo ani jeśli chodzi
o predyspozycje, ale najważniejsze, że pracuję. Odmówiłam pierwszy
dzień nowenny dodatkowo , w intencji o więcej zleceń i lepiej płatną
pracę. Dzięki św. Josemario!!!!!! Czytając świadectwa innych osób byłam
wzruszona i płakałam, mimo, że jestem grzesznikiem i moja praktyka
religijna pozostawia wiele do życzenia. Nie trzeba być kryształem, żeby
zostać wysłuchanym.
 

PostHeaderIcon Zdałam oba egzaminy

Wysłuchana modlitwa

----- Original Message -----
From: Marlena
To: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Sent: Monday, September 19, 2011 12:00 PM
Subject: Świadectwo


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Po ukończonych studiach licencjackich, zmieniłam kierunek  studiów i uczelnie. Zadanie wszystkich egzaminów nie udało się  w pierwszym terminie i ucząc się do nich ponownie, codziennie przed nauką przez wstawiennictwo świętego  Josemarii Escrivie, prosiłam o łaskę ich zdania. Jeden z nich był szczególnie trudny, Pan Bóg wysłuchał jednak mojej i wiem, że nie tylko mojej modlitwy i zdałam oba egzaminy, co dla mnie było jak cud za co też Panu Bogu ogromnie dziękuję!

Pozdrawiam

Marlena
 

PostHeaderIcon Wierzę w cuda

Wysłuchana modlitwa
 
----- Original Message -----
From: Kasia
To: < Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. >
Sent: Monday, September 19, 2011 7:51 PM
Subject: wierzę w cuda

Witam wszystkich,

Kilka miesięcy temu zwolniłam się ze swojej pracy, gdyż czułam się nią zmęczona psychicznie, nie mając perspektyw na nowe zatrudnienie. Był stres, łzy, niepewność jutra ale i wiara w Jezusa. Odmówiłam litanię trzy razy. Przeszłam kilkuetapową rekrutację i zostałam zatrudniona w firmie, będąc jeszcze na okresie wypowiedzenia w poprzedniej pracy. Dostałam prace o jakiej marzyłam. Wierzę w cuda.

pozdrawiam,
n.
 

PostHeaderIcon Mąż znalazł nową, lepszą pracę

Wysłuchana modlitwa
 ----- Original Message -----
From: Karina B.
To: < Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. >
Sent: Tuesday, September 06, 2011 12:21 PM
Subject: Świadectwo o znalezieniu pracy

W naszej rodzinie tez dokonał się cud za sprawą Sw. Josemarii - mój mąż  znalazł nową, lepszą pracę po długim czasie pracy w bardzo trudnych warunkach. Pan Bóg za wstawiennictwem Sw. Josemarii dał nam pracę, która konkretnie odpowiada naszym potrzebom - jesteśmy liczną rodziną ( spodziewamy się szóstego dziecka).Modlilismy sie nowenną prez rok, co jakis czas prosząc z wiarą. Bogu niech będą dzięki. Teraz prosimy o wytrwanie dla męża w tej nowej, lepszej choc bardzo wymagającej pracy. Pozdrawiam
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Następna > Ostatnie >>
Strona 2 z 9