Opus Dei- John L. Allen (jr)
Opus Dei, najbardziej tajemnicza organizacja wewnątrz Kościoła Katolickiego, Świat Książki Warszawa 2006, ss 360. Czytaj recenzje: Nowe Państwo; Rzeczpospolita; Gazeta Wyborcza; Forum internetowy; Trybuna; Christianitas; Polityka
Nota wydawcy:
Jak wygląda ukryta struktura "Opus Dei"? Na czym polegają tajemne praktyki i obrzędy? Czy rzeczywiście przeprowadza się tam "pranie mózgów" i izoluje stowarzyszonych od ich rodzin? Jaki wpływ ma "Opus Dei" na Watykan? To tylko kilka pytań, na jakie znajdziemy odpowiedź w pierwszej tak wszechstronnej i rzetelnej monografii najbardziej kontrowersyjnej siły w Kościele katolickim. Organizacja, założona w 1928 roku w Hiszpanii, liczy 84 tysiące członków w 80 krajach - w większości osób świeckich. Autor, uznawany za najlepszego specjalistę w USA od spraw Kościoła, rozmawiał zarówno ze zwolennikami, jak i przeciwnikami stowarzyszenia, skupiającego ludzi zajmujących na co dzień ważne stanowiska w polityce, gospodarce, środowiskach akademickich.
Inne recenzje
Chłodnym okiem historyka, ale też gorącym piórem dziennikarza kreśli po
prostu opartą na licznych źródłach historię organizacji. Przedstawia specyficzną
duchowość członków, nakreśla relacje z Watykanem, obala stereotypy i udowadnia,
że prawda bywa ciekawsza niż literackie sensacje.
Wojciech Lada, Życie
Warszawy, kwiecień 2006
Przez wiele lat Opus Dei było ulubionym tematem mrocznych i spiskowych teorii. Książka Allena pozwala wreszcie zobaczyć fakty w pełnym świetle.
Kurier Poranny, maj 2006
Niniejsza ksiązka autorstwa Johna L. Allena, amerykańskiego dziennikarza to
wynik gruntownych badań archiwalnych i szeregu wywiadów z członkami Opus Dei
oraz osobami, które opuściły szeregi organizacji. Pisana w sposób pasjonujący,
szybko wciaga czytelników.
Gazeta Pomorska, maj 2006
Jej [organizacji] siła jest duchowość, słabością niechęć do otwartego
mówienia o sobie. To powoduje, że jest ona ciągle oskarżana o pozakulisowe
działania. Te zarzuty doskonale wpisują się w spiskową koncepcję dziejów, bliską
wielu ludziom. Książka pozwala inaczej spojrzeć na historię Opus Dei. Co nie
oznacza, że jej tajemniczość zmniejszy społeczne podejrzenia, dotyczące
prawdziwych intencji działania.
Andrzej Rostocki, Dziennik Łódzki, maj 2006
Wszystkich uważających Opus Dei za swoistą mafię czy "katolicką masonerię"
pewnie ta książka nie przekona, ale warto ją przeczytać, choćby jako podstawę do
dalszych dyskusji.
Nasza Polska, maj 2006
OPUS DEI – założone w 1928 roku, w Hiszpanii, przez Josemarie Escrive; siła
katolicyzmu, kierująca się tezą, że zwykła praca, to świętość. Czy to naprawdę
„Dzieło Boże”, czy też raczej stowarzyszenie kanibali i masochistów?
Ugrupowanie, kryjące tajemnice oraz strzegące wielkich skarbów, czy też
wyłącznie rozdmuchana przez Dana Browna, karmiąca się chwilową popularnością,
sensacja? Siła, z którą nie warto się nawet mierzyć, czy tylko ruch szaleńców?
Różnie ich postrzegamy. Właściwie często wydajemy sądy nie znając podstaw.
Jakkolwiek na to nie spojrzymy, Opus Dei otworzyło się na świat i warto go
poznać. Książka Allena jest co prawda jedną z wielu, które pojawiają się na
rynku wydawniczym, ale chyba jak dotąd najbardziej dostępną. Opowiadają o
sensacyjnych i tych bardziej przyziemnych elementach, które składają się na ten
ruch. O uświęceniu pracy, kontemplacji świata, akceptacji bycia dzieckiem Bożym
i wolności chrześcijańskiej; czterech węgielnych elementach/regułach ruchu, ale
też o kanibalizmie, czy dość kontrowersyjnych metodach samoumartwiania się, jak
noszenie cilice.
Autor tej, można by powiedzieć „biografii”, John L. Allen,
wyjaśnia reguły, którymi rządzi się Opus Dei, ale ma też własne zastrzeżenia.
Stworzony przez niego obraz tego ruchu na pewno nie jest idyllą. Autor podzielił
treść książki na dwie części i przedstawił obydwie strony zagadnienia. Tą
zwyczajną, którą sami członkowie ruchu by przed nami odkryli, ale też masę
własnych zastrzeżeń i spostrzeżeń, wynikłych z przeprowadzonych badań. Należy
wspomnieć, iż Allen nie jest wyłącznie autorem grzebiącym w archiwach, on sam
spotyka się z członkami ruchu, spogląda na ich dokonania i stara się dociec
prawdy o współczesnych członkach. Ten akredytowany przy Stolicy Apostolskiej
dziennikarz, wydaje się być naprawdę bezstronny, ale trudno w to tak do końca
uwierzyć. Czy naprawdę autorowi udało się oddać nie tylko istotę ruchu, ale też
to, co nie do końca jest chwalebne?
Po odtajnieniu w styczniu 1998 roku, akt
i dokumentów Watykanu, dostęp do tej wiedzy stał się pozornie bardziej swobodny,
jednak nauczeni doświadczeniem, powinniśmy sobie zadać pytanie, czy cały szum,
który rozpoczął się wokół Opus Dei, nie jest tylko zasłoną dymną dla większych
„sekretów”? Czy to wyjście członków ruchu, pozorne „ujawnienie się”, nie ma na
celu odwrócenia naszej uwagi od czegoś bardziej istotnego? A może we wszystkim
już szukamy tylko teorii spiskowych? W końcu cóż złego może być w pojmowaniu
pracy, jako modlitwy? Podstawowym akcie człowieka wierzącego?
Współcześni we
wszystkim będą się zawsze dopatrywać intrygi i sensacji, jakbyśmy już nie
potrafili bez nich egzystować...
Marzena Kowalska
Katolicka mafia? Organizacja rządząca światem z ukrycia? Jeśli tak, jakie
mechanizmy towarzyszą działalności Opus Dei? Pytań jest wiele. Atmosfera stała
się jeszcze bardziej napięta po opublikowaniu „Kodu Leonarda Da Vinci” i wejściu
na ekrany kin filmu na postawie książki Dana Browna.
I oto pojawia się
publikacja Johna L. Allena. Monografia Opus Dei, w której autor stara się
dotrzeć do wnętrza tej organizacji, uznawanej za jedną z najbardziej
tajemniczych. Historia „Dzieła Bożego” oraz jego charyzmatyczny założyciel -
Josemaria Escrivá de Balaguer, opis, w jaki sposób Opus Dei wywiera wpływ na
politykę Watykanu, sekretne obrzędy... dotknięcie tych budzących emocje tematów
zmienia lekturę książki w coś niesłychanie fascynującego. Autor, konsekwentnie
realizując zasadę obiektywizmu, próbuje opisać fenomen Opus Dei także za pomocą
danych statystycznych i liczb. Tymczasem - jak się okazuje - nie wszystko daje
się w ten sposób pokazać, gdyż... członkowie Opus Dei nie przywiązują wagi do
tego rodzaju zestawień.
Dla „Dzieła Bożego” ważny jest pojedynczy człowiek i
wartość jego duchowych doświadczeń. Najcenniejsze są w książce Allena elementy
reportażu - sylwetki osób, działających w tej organizacji na różnych
kontynentach, w rozmaitych realiach społeczno-politycznych swoich krajów.
Interesujące jest prześledzenie ich biegu życia, dokonań i przemyśleń. Tu
najpełniej widać obiektywizm dziennikarski Allena - pokazani w książce ludzie to
nie tylko entuzjastyczni działacze i aktywiści tej organizacji. Nie brakuje
spotkań autora z osobami, które z Opus Dei odeszły oraz szczegółowych wyjaśnień
dlaczego tak się stało.
Napisanie ksiązki wymagało dziennikarskiego
profesjonalizmu - Allen poradził sobie z tym zadaniem bardzo dobrze. Autor nie
staje po żadnej stronie, nie ocenia, stara się wyjaśnić zawiłą tajemnicę Opus
Dei możliwie jak najpełniej. Wnioski pozostawia czytelnikom. Do tej pory o Opus
Dei mówiło się niezmiennie z domieszką emocji i sensacji, bez wgłębiania się w
fakty. Publikacja Allena daje czytelnikowi szansę przede wszystkim na to, że
zanim stanie on po jakiejkolwiek stronie - zagorzałego entuzjasty lub krytyka -
może on dokładnie zapoznać się z faktami i na ich podstawie wyrobić sobie własne
zdanie. To także przykład, w jaki sposób można toczyć dyskurs na inne, niemniej
kontrowersyjne tematy, bez schodzenia z toru racjonalnej dyskusji podczas
wymiany argumentów.
Joanna Kapica-Curzytek
Autor nie przemilcza kwestii wzbudzających największe emocje. Pisze m.in. o
kontrowersyjnych praktykach umartwiania ciała. Wnikliwie analizuje rolę
odgrywaną przez Opus Dei na szczytach władzy Kościoła Katolickiego. Formułuje
wnioski dosyć ostrożnie, lecz ogrom zgromadzonego i zaprezentowanego przez niego
materiału zachęca wręcz czytelnika do wyciagania własnych wniosków. Stanowi to
ogromną zaletę książki.
Dziennik Zachodni, lipiec 2006
| < Poprzednia | Następna > |
|---|







