Polecam

ekai.pl/blogi/ksignacy

Blog księdza z Opus Dei z Poznania

Ks. Ignacy Soler

Ks. dr Ignacy Soler, urodzony w Alcañiz, w Hiszpanii (1955). Na Uniwersytecie Complutense w Madrycie ukończył studia matematyczne (1977). Stopień naukowy doktora nauk teologicznych uzyskał w 1983 na Uniwersytecie Navarry w Pamplonie. W 1981 został wyświęcony na kapłana prałatury personalnej Opus Dei. Od 1994 mieszka w Polsce.

Na OpusDei.pl
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła katolickiego. Założył je w 1928 r. św. Josemaría Escrivá. Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe okoliczności są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa.
Opus Dei - Szukając Boga w życiu codziennym
Szuflada Artykuły o Opus Dei Zaszkoczony radością
REKLAMA
Reklama

PostHeaderIcon Zaszkoczony radością

C.S. Lewis „Zaskoczony radością”, Wydawnictwo Esprit 2010, s. 348

Zaskoczony bogactwem i bezradny wobec rozlicznych wątków staje czytelnik słynnej duchowej autobiografii autora „Opowieści z Narnii”.

Miało być o odkrywaniu Boga, a jest trochę o Anglii i trochę o Irlandii, sporo o szkole, nieco o wojnie, wiele o literaturze i dużo o filozofii. Lewis wciąga nas w zaczarowany las jak szczwany myśliwy, ale sceneria jest tak fascynująca, że dajemy się prowadzić we wnyki z uśmiechem na twarzy. W książce tej kryją się inne książki, w nich z kolei napomknięto o kolejnych, zauroczenie sagami miesza się z miłością do Platona, słabość do spacerów ze słabością do poezji. Lewis kreśli kapitalny portret życia w Wielkiej Brytanii na początku XX wieku, a jednocześnie zabiera nas w fascynująca podróż przez intelektualne mody, zmieniające się jak w kalejdoskopie. Każdej chce spróbować, w każdej usiłuje się zakochać, niczym desperat przekonany, że miłość swego życia znajdzie tylko ten, kto prześliźnie się przez łóżka odpowiednio wielu przypadkowych kochanek.

I tak miota się od sceptycyzmu po teozofię, raz ufa Steinerowi, innym razem czci psychoanalizę.

„Zaskoczony radością” to gąszcz mistrzowskich literackich miniatur, skarbnica aforyzmów, kolekcja cudownych portretów nauczycieli, przyjaciół, wrogów. Przede wszystkim zaś jest to niezwykła historia człowieka, który urodził się u progu wieku obiecującego łatwe odpowiedzi na wszystkie pytania i który miał śmiałość zawołać „Co z tego, kiedy moje życie jest puste! Chcę więcej! Chcę Radości!”.

Radość Lewisa nie bez powodu pisana jest wielką literą – nie należy jej mylić z przyjemnością, szczęściem lub rozkoszą. Nigdy nie zjawia się na zawołanie, nie można jej wyhodować, nie da się jej kupić. Ale można jej doświadczyć – to nagłe odkrycie, że jest się częścią większej całości, wyższego porządku. Sam Lewis ma kłopot z ujęciem tego zjawiska w słowa, więc jego opowieść o tym, „jak z ateisty stałem się chrześcijaninem”, pełna jest przykładów, przybliżeń, niepewnych porównań. Czasem irytujących, ale najczęściej wzruszających.

Ta książka nie jest poradnikiem, „jak być dobrym” lub „jak uwierzyć”. Szczególnie pod koniec wymaga wytężonej uwagi i ciut więcej niż odrobiny znajomości filozofii. Rozczaruje miłośników poradników psychologicznych oczekujących prostego planu naprawy życia. Ale jest piękna, mądra i szczera. Czego chcieć więcej w Boże Narodzenie?

Piotr Gociek 17-12-2010 Rzeczpospolita 17-12-2010